z bólem nóg cały czas, Kochany Pamiętniczku.
Nie mogę dostać wkładek na platfusa, mam naprzeciw przystanku, na którym wysiadam do pracy sklep medyczny, są wszystkie rozmiary, mojego nie ma.
Ale kulam kopytka raz na masażerze, raz na piłeczce, smaruję mazidłami i jest coraz lepiej.
Da się żyć, mam nadzieję.
Teść Pierworodnego z zawałem wylądował w szpitalu. Miał badania okresowe, powiedzieli mu, że jest coś nie tak, zasugerowali by-pass, a następnego dnia miał zawał.
W sumie dobrze, że wiedział, że jest źle. Nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło.
Ale...
Ja tam olewam badania okresowe, w sensie, że chcę podpisik jak najszybciej i do widzenia ślepa Genia.
Pierworodny doleciał z przygodami, bo najpierw długo kiblował za wiejącą z PL armią amerykańską na kontroli na Ławicy, potem długo czekał, bo mgła, no ale doleciał.
Trochę żałuje UK.
Ma tak jak ja, jak jestem tu, tęskno mi za Wyspami, jak jestem na Wyspach, serce wyrywa się do PL.
No nic. Będzie musiał z tym żyć, zawieszony.
Jak i ja.
No a praca moja ukochana?
Zaryłam się dziś na śmierć. W czasie zarycia wpada pan od maszynek i nie bacząc na to, że ja przy zdrowych zmysłach nie jestem pyta, czy będę maszynki w nowym roku korekciła, bo stary już zakończyliśmy.
Zapytałam, czy chce, żebym to czyniła.
A i owszem, będzie zachwycony.
A finanse?
O, to pod górkę, bo on jeszcze nie ma budżetu. Nawet się nie wściekłam, powiedziałam, że liczę na to, że coś wymyśli.
Zobaczymy.
Próbował mnie na litość, że jego pensja też nie rośnie, ale spojrzałam jak na idiotę i rzekłam słodko, że 3,5 pensji nie musi wydawać na aparaty słuchowe, że w razie W starczy mu jedna.
Zobaczymy. Zawsze mogę powiedzieć do widzenia ślepa Genia :)
I tak pracuję jak ten mrówek, ale w sumie źle nie było, bo były momenty, związane z polityką, że można było kipnąć ze śmiechu.
Ale nic.
17.20 mam wszystko, ale hola, hola, oni wszystkiego nie mają.
I tak do 20 przekiblowałam, snując się jak tłusta mara po redakcji, albowiem odbywał się event w terenie i to było wydarzenie, że ojapierdolę, no i...
Boss miał zaakceptować.
Problem polegał na tym, że Boss był na evencie, a zaakceptować miał z trasy, no ale... nie miał zasięgu na tyle, żeby ściągnąć plik!
I tak doleciało prawie do 20.00, kiedy to zarządzono, że jednak pójdzie jutro do drukarni...
No, KURWA MAĆ :)
Była jednak w redakcji ta małolata, chodząca na rzęsach i pyta, gdzie mieszkam.
Ona mieszka na tej miejscówce, gdzie Pierworodny.
I oferuje mi podwózkę.
Przyjęłam, ale nie dałam się zawieźć pod chaupkę, boby stamtąd po ciemku nie wyjechała. Dowiozła mnie do straży, a stamtąd to już spacerek miałam, lewa, prawa, nogi potrzebują ruchu, a obawy, że zostanę napadnięta, zgwałcona i porzucona w krzakach są zupełnie bezpodstawne.
Przynajmniej mam taką nadzieję.
I zapowiedziałam, że jutro NIE BĘDĘ bladym świtem w pracy.
Bo nie...
Zapomniałam, że jutro warzywka zamykam.
Niech mi ktoś, kurwa, powie, że nie jestem kochana.
Zabiję, tępym nożem.
I każdy sąd mnie uniewinni.
Przecież nad życie kocha mnie praca :)
Jesteś,jesteś:)))) Też mnie napiernicza lewa strona ciegiem od posdadka do stopy, przypuszczam,ze to kregosłupik mój niemoralny w odcinku ledźwiowym odreagowuje,dziekuję, bo przypomniałaś mi o kolczatej pileczce:) Maśc nie pomaga,moze powinnam kupić inną.
OdpowiedzUsuńPodaj rozmiar,sprawdzę,może u nas jest wkładka w odpowiednim dla Cię rozmiarze.Jeden sklep mam na swoim podwórku,gdybys miała jakieś skrupuły:)
Już wiesz, że mam tę wkładkę, ale i tak beaucoup merci :* I musimy częściej gawędzić na MSG :*
UsuńJasne😀
Usuńna ostrogę piętową bardzo polecam zabieg fali uderzeniowej,to nie są duże koszty ,a przechodzi ból,najlepiej 5 zabiegów co 2-3 dzień i 2 tygodniach masz nowe nogi
OdpowiedzUsuńDziękuję,przeanalizowałam wszystko. Na wspomagacze wydałam połowę kwoty, którą wydałabym na zabiegi, bez skutków ubocznych, które niesie fala. Wiem, w czym nawaliłam, nie nosiłam latami wkładek na platfusa, no i gruba jestem, jak ten tucznik - sytuacja już opanowana. Dziękuję za troskę, doceniam :)
UsuńA ja zaczynam się w Tobie podkochiwać. O bólach nie wspomnę, bo praktycznie cierpię cały czas. Ostatnio ratuję się masażami. Praca to moja miłość choć już dawno z uwagi na wiek powinnam ją zakończyć.
OdpowiedzUsuńOlaboga, kolejna adaratorka? Mam nadzieję, że Ci przejdzie, na serio wolę chłopców, i to dużo młodszych ode mnie, choć ostatnio nie mam brania (taki żart, of course) :P No dobra, zdradź, do ilu lat dociągnęłaś, pracując? I wiesz, że kiedy pewnego ranka się obudzisz i NIC nie będzie cię bolało, to znaczy, że musisz się pomacać, bo może już jesteś w urence? :) Pozdrawiam z nadzieją, że jesteś młodsza ode mnie :) Co najmniej o dekadę :P Będziesz wtedy idealna :)
UsuńRodzicielka tez walczy, po nocach z bolu nie spi. Nierowna to walka, ale zycze powodzenia!
OdpowiedzUsuńDziękuję, mnie w nocy nic nie boli, śpię słodko, być może to zasługa maści, którą parę postów temu sfociłam. Mnie, jak nie łażę w stronę słońca albo i końca korytarza nic nie boli :)
UsuńPodpatrze masc i kupie. Moze Rodzicielka uzdrowie?! :)
OdpowiedzUsuń