środa, 22 kwietnia 2020

Jestem

jednak jebanym kwiatem lotosu, Kochany Pamiętniczku.
Po 20 odebrałam - nie ukrywam, że z wielką ulgą - emilka, że nie, nie robimy III korekty.
Dokładnie o 20.08.
I pokulałam się do lodówki po wino, dobre wino, Mołdawskaja Dolina, białe, półwytrawne, polecam, kosztuje niecałe 20 zł.
Co za rozkosz po 10 godzinach kwitnięcia przed komputerami (w liczbie mnogiej) otworzyć wino, nawet samotnie, nie ze swoją dziewczyną (od razu uprzedzam - jestem jak samotny biały żagiel - nosz znów poezja i piękna książka, a jakże Katajewa, kurde, kolejna książka, którą chciałabym znów przeczytać, znów wydam kasę, olaboga, komunistyczna propaganda, nie pamiętam z niej NIC, tak samo jak z innych książek, którymi zaczytywałam się w dzieciństwie pod kordełką), po przeczytaniu emilka, że III korekty nie trzeba, chociaż sama nie ośmieliłabym się po tej I-II (zasługa Bossa, grzebał, przynajmniej tak twierdzą) nanosić moich poprawek, skoro w samym leadzie było 9 błędów. Mniejsza z większym, nie mój ból, nie mój cyrk, nie moje pchły :)
Synowa fajne fotki dosłała Łobuzów i filmik, filmik nie do publikacji, ale zasługuje na Oscara, bezapelacyjnie :)
Jeszcze jutro, a jestem jak koń po westernie, bo jednocześnie prawie że zamknęłam warzywka.
Prawie.
Jutro idę na Manhattan, w dupie mam godziny pracy, ponoć są już POLSKIE truskawki, po 25 zyla za kilo, ale kto bogatemu zabroni? Zacznę pracę jak wrócę, a nawet jak coś mógł mi net paść? Mógł :P Nie każdy musi wiedzieć, że jako (nie)pełnosprytna mam w ajfoniku neta i (ha!) umiem go na kompika wrzucić :)
Idę po truskawki...
Do ciebie szłam...
Śniadanie, pół młodej kapusty na obiad i...
Mołdawskaja Dolina...
Chyba wpadam w alkoholizm :P

A co mi tam :)

Tego bez wódki nie razbierjosz :P 
Dobrze, że jej nie mam, bo otworzyłabym ją ze swoją dziewczyną :D

8 komentarzy:

  1. Oj tam zaraz alkoholizm :))
    Zasłuzyłaś sobie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze na wszystko uczciwie zasługuję, na baty zwłaszcza :P Na głaskanie trzeba mieć pozwolenie ode mnie, więc jakoś życie mnie nie pieści :P

      Usuń
  2. Bieliejet parus odinokij...no, nie mam puszkinowskiej czcionki, a Katajewa też nie pamiętam.Tej Doliny u nas nie widziałam.Mam tu tylko Dino i Chatę Polską, wybór niewielki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiersze i piosenki po rosyjsku we śnie mogę cytować :) Są cudne. A Mołdawskaja Dolina jest w mojej piątce, zamówiłam po ślubie Pierworodnego, gdzie ją odkryłam i mają stale, widocznie cieszy się powodzeniem.Czasem w Biedronce bywają mołdawskie wina. Są warte grzechu :)

      Usuń
  3. Udanej wyprawy Jedzo! Truskawek polskich o smaku truskawki zazdroszcze ci jak cholera - sama wiesz jak smakuja tutejsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,nie tęskni za truskawką o smaku truskawki, kto nie był w UK :)

      Usuń
  4. to ja pociągnę za Basią:
    ...w tumanie moria gałuboj
    szto iszczet on w kraju dalokim
    szto kinuł on w kraju radnom...

    Moge jeszcze długo. Bo o ile rosyjskiego zabyłam to wierszyki pamiętam.
    Ale co to ja chciałam? A! Że też umiem sobie z telefonu do komputera dać internet. A tego nawet moje dziecko nie umiało i mamusia musiała nauczyć! Tak jest jak się jest uzależnionym - trza se umić wyszukać odpowiednie źródełko

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tak samo. Jak się sprężę i rozkręcę, to książki po rosyjsku czytam bez problemów, trzeba tylko sobie znów bukwy przypomnieć, potem z górki. Bo mamusie są niezastąpione :)Tyle, że ja miałam motywację - zaimponować Inżynierowi, że sama, że go nie męczę. Bo pomógłby. Bo te czasy, kiedy imponowało mu, że mama pracuje na makintoszu nie wrócą. On jest, Skubany, certyfikowanym przez Apple'a specjalistą :P I ma na to papiery :P

    OdpowiedzUsuń