dziś nie umarnęłam, Kochany Pamiętniczku.
A było tylko 25 stopni :|
Poleciałam na Manhattan, ale nie było nic ciekawego, a do warzywek wszędzie kolejki jak za komuny po srajtaśmę, więc wzdech - nie będzie ani ostatnich już szparagów, ale bób jeszcze długo będzie, ale naszła mnie ochota na botwinkę, której obecnie nie mam.
Nie można mieć wszystkiego.
Dowlokłam się do ogrodnika, gdzie trochę badyli zanabyłam.
Powrót do domu, wypakowanie.
I jako że sobota to do Lidla, bo go 13 otworzyli po remoncie.
Po ziemię, bo jednak anginkę trzeba przesadzić.
Rośnie jak na drożdżach, a mam plan przesadzania.
Nowy Lidl bardzo mi się podobał, a przy nowych lodówkach orgazm miałam, tak tam chłodziło.
Przesympatczyna pani przy kasie samoobsługowej, bo mało, że ogarnęła niewykładanie na miejsce na rzeczy odłożone, to jeszcze mi te 20 l ziemi pomogła do wózeczka zapakować :P I gdy niekumająca od upału gdzieś wpieprzyłam paragon, otwierający bramkę, otworzyła mi ją...
A w chałupie, po wyniesieniu do śmietnika wszystkich odpadów, bio i niebio, bo kości idą do zmieszanych, a śmierdzą następnego dnia jak cholera, a jak wiadomo, rosołek był na gnatach...
... ległam i...
Przesadzać będę jutro.
Zgodnie z planem :)
I niech ta noc znów taka zimna będzie, wysypiam się jak od dawna nie spałam... Na kordełkę kładę kocek i te 8 stopni w chałupce nad ranem to jest to :P
Swietnie sie spi przy tych 8 stopniach, wcale nie tesknie za upalami i dla mnie lato moze zostac takie jakie jest. W sam raz na spacerowanie. Lubie to!
OdpowiedzUsuńJAK wnioslas te 20 litrow do domu?
W wózeczku, ja na zakupy latam z wózeczkiem, z którego lata temu wyśmiewał się Inżynier, mówiąc: mama jest za młoda na wózeczek. Mój kręgosłup miał na ten temat inne zdanie. Byłam prekursorką, sąsiadki też o to pytały, a dziś cała Polska zapierdla z wózeczkami. Mój to chyba już 4. jest w karierze :) Służą wiernie, zanim im kółka nie odpadną :) Po schodkach wciągam, a potem mam windę :D
UsuńDzielna jestes. Ja dowoze autem pod dom, a potem slubny wychodzi i razem tachamy na parter.
UsuńNie mam innego wyjścia, nie mam samochodu ani ślubnego, trzeba umieć sobie radzić. :) Zaraz tam dzielna, praktyczna :)
UsuńPokażesz ten zakupowy wózeczek? :))
OdpowiedzUsuńPiszesz, że Twoja anginka tak pięknie rośnie, moja to bida z nyndzą :/ Rośnie długaśny na metr badyl, nie chce się zagęszczać, urywam czubek, wtedy wyrastają takie rachityczne badylki po bokach, listki ciągle zasychają. Jakoś nie mam do niej ręki :/ Zdradź proszę jak ją pielęgnujesz :)
Pozdrawiam serdecznie, Agness:)
Jesli masz na mysli geranium - to ono sie wyciaga jak ma za ciemno. Daj na poludniowe okno albo jeszcze lepiej na balkon. Tylko pilnuj podlewania i od czasu do czadu nawozenia.
UsuńMialo byc " od czasu do czasu"
UsuńAgness, Twe życzenie spełnię w następnym poście :)
Usuń