poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niech mnie ktoś zabije

Sikora miała rację. Pismo z ZUS. Ojaciepierdolę... Nie przeliczą mi świadczenia, bo: uwaga, uwaga, nie mają pisma od mojego pracodawcy z PIECZĄTKĄ i z zaznaczeniem, na jakie ubezpieczenia odprowadzał składki i czy nie chorowałam i nie byłam na bezpłatnym. Te wszystkie dane dostali w lutym, bo każdy zakład pracy wystawia to OBLIGATORYJNIE. Muszę dostarczyć do 6 maja (a gdzie długi weekend), albo mnie oleją i nie przeliczą. Sama nie wiem, czy męczyć kobiety w kadrach, czy nie...I do pracy bym musiała lecieć.
I piszą mi, że te 3 zł to zabrali w marcu, bo tak się należało, a od kwietnia płacą 3 zł więcej. Jestem TRZEŹWA i widzę, że w marcu dostałam 3 zł więcej, a w kwietniu 3 zł mniej. NA upartego mogę iść do ZUS i niech mi tłumaczą, jak krowie na rowie, ale... po co???

Nic dziwnego, że naszych emerytur nie ma...

Załamka, totalna załamka...

Idę gotować...

6 komentarzy:

  1. dla Ciebie jeszcze będzie kasa na nie a my to już nie mamy o czym marzyć ;-)
    przepis na kurczaka ukradłam :-)
    i zakupy w tym dehacośtam to ja zakończyłam "odlotem"
    i powiadasz że indyjską knajpę znalazłaś ??? wow

    OdpowiedzUsuń
  2. Smacznego :)
    No nie wiem, czy będzie, po 40 latach pracy 800 zł?? :)
    Jaki odlot?? Cos brałaś??
    A knajp wciąż szukam i szukam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ten przepis przypomniał mi kawałek serialu "daleko od noszy"
    siostra Basen podawała przepis na babkę piaskową i każdy składnik zmieniała na jakiś alkohol, bo np cukier to biała śmierć itp.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja będę miała (o ile będę miała,lub dożyję) emeryturę rolniczą,więc nawet nie mam co liczyć na większą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doro, samego czynszu mam ok. 500 zł. Bez innych opłat. Więc nawet nie zapytam, jak żyć... :) Wiem, mam dzieci. Ale wolałabym zastrzyk usypiający, jak rękę do nich wyciągać... No nic, może nie dożyję :D

      Usuń