czwartek, 11 kwietnia 2013

Życie, kochanie, trwa tyle co taniec

Dziś pracowałam, może nie jak prawdziwy mrówek, ale większość dnia przepracowałam. Zdążyłam też napisać pismo do ZUS, mam zamiar jutro je zanieść, niech oddają, złodzieje jedne, moje 3 złote, do spółdzielni takoż, kłaniając się czapką do ziemi, żeby pozwolili okna wymienić, choć wg przepisów powinni to sami zrobić.
Życie jest nieprzepisowe.
Co dobitnie pokazał film, jakiego dawno już nie oglądałam, po sznurkach ktoś polecił gdzieś i... jako że jestem fanką Downton Abbey, skusiłam się.

Albert Nobbs.

Dech zapiera.

Nie popłakałam się tylko dlatego, że... wiem jak życie potrafi kopać w dupę.
Ale...
Cieszę się, że żyję teraz i nie muszę nic ukrywać, niczego się wstydzić i jak spotkam miłą kobietę (istnieją miłe kobiety???) to mogę z nią zamieszkać i nie patrzyć, czy się to komuś spodoba czy nie... :)

Żartuję, ale moje czasy są na tyle OK, że nie muszę się ukrywać, żeby coś osiągnąć...

Co nie zmienia faktu, że film jest perełką i polecam. Można ściągnąć z pirata i są napisy.



3 komentarze:

  1. O,super,też chcę to oglądnąć!
    Ostatnio wzięło mnie na kostiumowe:) Ogladnęlismy kiedys fajny,,Kochanej królowej",a ostatnio, o Jane Austin dwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądnij koniecznie, jest zaskakujący. Jak chcesz, mogę nagrać na płytkę i Ci wysłać, jak sama nie ściągasz :)

      Usuń