zleciała w okamgnieniu. Jeszcze tylko tydzień wolności. Ale dobre i to :)
Polatałam ponad normę, bo na Manhattanie okazało się, że w bankomacie zabrakło kaski i musiałam lecieć dalej, bo bankomat PKO też się wyniósł z Manhattanu. A mając 10 zł trudno zrobić zakupy, choć jakbym się uparła, to czemu nie, ale akurat nie miałam nastroju na upieranie.
Po drodze, jako że nie chciało mi się latać z jednej strony ulicy na drugą kupiłam chleb w prywatnej piekarni, taki o
Smaczny bardzo i sycący, jedna skibka i człowiek zapchany jest..
I okazało się, że piwo, które reklamowała A. na fejsie jest w... Żabce, zatem na wieczór mam do degustacji
Śliwkowa i mirabelkowa fortuna :) No i brakuje szczawiowej do szczęścia Niesiołowskiemu :) Może wpadną na to, żeby szczawiowe piwo też produkować? To już naród się sam wyżywi, nie oglądając się na rząd.
I szłam do domu z
na ramieniu, jak żolnierz z karabinem, bo trudno było inaczej ją nieść, długa jest i wygodna. Kupiłam, bo wkurzają mnie te wszystkie mopy niemopy, cuda wianki, tu klapie, tam spada, więcej kłaków po myciu jak przed. Nie ma to jak normalna szczotka i do tego stary, sprany t-shirt. Czysto jest i szybko idzie sprzątanie. A na te mopy i wkłady parędziesiąt złotych wydałam, bo ponoć to jeden do kafelków, inny do paneli. A kit jeden. Miotła to miotła i polatać jest na czym :D
A tu już teren przygotowany przepisowo pod ognisko
i będzie się działo, detali nie zdradzę :D
Rano widziałam grupę z kijkami, kilkanaście osób i zastanawiałam się, ki diabeł, bo koło Manhattanu nie ma gdzie łazić. Wracam i co ja paczę? Ową grupę przeganiają po największej poznańskiej sralni. Nie ma co, ktoś ładną kaskę wziął od naiwniaków. Sama nauczyłam się chodzić z filmiku na YouTube. Szkoda mi było 60 zł na kurs, Inżynier mnie ochrzanił i kazał się samej nauczyć, a to żadna filozofia. Za ganianie w kółko po sralni i jeszcze za to płacić, to ja pięknie dziękuję :)
Potem, jak leciałam obserwowałam kijkowiczów, bo coraz ich więcej widać. Są dwie grupy, nie licząc tych, co zapierdalają jak ja z motorkiem w dupie, dając sobie wycisk. Są ludzie, którzy mają te kijki zamiast lasek i aż żal bierze, jak się widzi człowieka co ma ręce na kijkach na wysokości cycków, bo nie kupił kijków na wymiar, pewno w jakimś markecie, bo w sportowym to by doradzili. Inni zaś pożałowali jak ja na kurs, ale YouTuba też nie oglądali, nie to że nie chodzą jak należy, ale potem mówią, że to nic nie daje. Ale nie mój cyrk, nie moje małpy. Tylko tak mi się nasunęło.
A na Dębinie jak na deptaku w Nowym Jorku, momentami myślałam, że jakiś serial oglądam. Luda a luda, rowery, kijki, psy, biegacze, wędkarze, zakochani, wózkowicze... I moja ulubiona para Gotów z okolicy, młodzi, przystojni, ale jak oni na litość boską w tej czerni wytrzymują?? Bo ja leciałam już od rana w t-shircie, kurteczkę zdjęłam, bo mi za gorąco było, a każdy, kto mnie mijał pytał: nie zimno pani?? Czy ja wyglądam na kretynkę, co nie umie założyć kurtki jak mi będzie zimno?? Następnym razem przykleję sobie na czole kartkę: jest mi gorąco :D
Oczywiście, nie oparłam się pokusie, bo bratki kosztują tylko 1,50, więc kupiłam 6 nowych sadzonek, a co, raz się żyje, potem się straszy.
A kwitnie wszystko i naraz, tak pięknej wiosny, że wszystko rozbujało dawno nie było. W tym roku wszędzie jest pełno fiołków, nie wiem, wysiali z trawą, czy co?? Nigdy ich tyle nie było. I z forsycji całe mury są... Oszalało, zwariowało moje serce :D
No bo
Jak nie zwariować do reszty?? :)
Wiem, wiem, szalona dziewczyna staje się szaloną żoną, potem szaloną gospodynią, a w końcu starą wariatką.
Tak wyszło :D :)







Dobra mietła to jest to;)))))
OdpowiedzUsuńChleb wyglada bardzo smacznie.
Fortuna w żabce powiadasz ? hmm jak będę pamiętać to wejdę se zakupić jakiś smak ;-)
OdpowiedzUsuń