dziś 9,99 km, tyle wyświetliło mi jak wyłączałam program, ale zapisało 9,98 :>
Zmorka reklamowała, że zakręcona trasa, ale po prostu tak wyszło :) Co ja mogę, że w małej wiosce mieszkam??
No to sobie polatałam
Jutro, jak ładnie będzie, będzie replay, bo świetnie się po tym czuję.
A tak pięknie jest, że serce boli
Na kasztanowcach pąki już nabrzmiały, parę dni ciepłych i pękną z wielkim hukiem...
Trawa rośnie wszędzie, nawet na drzewach ;)
Żaby rozrabiają...
Liście rosną w oczach...
A to mostek, o który Zmorka pytała, jest jeszcze jeden, ale nie po drodze mi dziś było. Gość stał jak wmurowany i ględził przez komórkę, psując widok, trudno :)
I fijołeczki też kwitną... Łamię się, bo mam kupon na perfumy o zapachu fijołków i chyba się złamię...
Ze wszystkich kosmetyków świata najbardziej kocham perfumy...
Mogę się nie malować, ale pachnieć smrodem muszę :D
I serce pęka na myśl, że jak powoli wszystko zaczyna się układać, to ktos chce taki piękny świat wysadzić w pizdu...











Fajne masz te trasy spacerowe. Ja jutro sie wybieram w plener.
OdpowiedzUsuńDoro, to wciąż ta sama trasa, po mojej "dzielni". Mam to szczęście, że rzut beretem mam rezerwat Dębina, w sam raz na takie polatanie. Kiedyś było tam pusto i strach iść, ale teraz całe masy ludzi biegają i chodzą z kijkami... :) Udanej wyprawy, ja dziś też gdzieś polezę :)
OdpowiedzUsuńJak nie bedzie padalo to po pracy ide na dzialke.
OdpowiedzUsuńTak tylko chcialam sie pochwalic.
Ostatnio wieczorami mialam seanse serialowe i duzo informacji mnie ominelo.
Pytanie mam jak robisz zakwas na zurek?
Kupuję gotowy w Faworze albo innym sklepie. Najlepszy jest z "Rolnika", w słoiku, gęsty :) Aż tak się nie bawię w domowe zabawki...
Usuń