sobota, 8 marca 2014

SKS

Dopadło mnie.
Zapomniałam wyłączyć kaloryfer i... Obudziłam się w środku nocy, zlana gorącym potem i z nosem zatkanym tak, że powietrza złapać nie mogłam. Kaloryfer był gorący i żadne tam nawilżacze nie pomogą. W  mieszkaniu też łaźnia parowa. Dopiero gdy zakręciłam i uchyliłam balkon, można żyć. W tej chwili mam wszystko pootwierane i jest git.
SKS...
A chora dalej jestem, a to i dobrze, że taka pójdę do pracy, postawię ich pod murkiem i rozstrzelam. Bezlitośnie.
Lecę sobie na Manhattan i tak paczę i paczę i co ja paczę??
Jakiś czas temu na osiedlu zaczął się płacz i zgrzytanie zębów, bo zlikwidowano płatny parking na 200 miejsc. Mnie to ani nie zieje, ani nie grzębi, bo niezmotoryzowana jestem. Nawet jak byłam zmotoryzowana, nie bolało mnie, gdy trzeba było trochę dalej zaparkować i per pedes do domu bieżyć. Eksa i owszem, wpieprzało to, bo on jakby mógł, wjechałby na korytarz i do kiosku po gazetę też.
No ale ad rem. Co ja paczę? Spółdzielnia ulitowała się nad losem biednych zmotoryzowanych mieszkańców i wydziera każdy wolny kawałek ziemi na miejsca postojowe. No i Ci biedni zmotoryzowani mają teraz miejsca pod samymi oknami. I? 80% samochodów parkuje tyłem do okien, znaczy się, rury wydechowe wycelowane prosto w okno. Nie ma to jak zapach świeżych spalin o poranku albo wieczorkiem, porównać to można tylko z odlotem, jaki daje napalm. Uwielbiam zapach napalmu o poranku. I tu okazuję się niebywałą szczęściarą, jako że moje okna, mało że dość wysoko nad ziemią, usytuowane są w miejscu, gdzie nijak nie da się zaparkować. Niebiosom niech będą dzięki.
Bo powietrze i tak brudne jest na maksa, ale co ja tam będę za nawiedzoną ekolożkę robić.
A tak poza tym dzień zaczął się mile, Moi Ulubieni Panowie i Niemniej Ulubione Panie (osobiście nie życzę, bo wychodzę z założenia, że to dzień, żeby chłopy o nas pamiętały, ale co tam) od samego rana pamiętali, czegóż więcej chcieć??
Sama sobie pipieścichłopowałam  (no, rozszalałam się nieco, ale jak sama siebie nie porozpieszczam, to marne widoki)


 W Lidlu zaś jakiś młodzian w garniturku wręczył mi

Miły gest, szarpnęli się, bo widziałam kobiety idące z tymi badylkami jak leciałam na Manhattan, a sama byłam w Lidlu 2 godziny później, a stały jeszcze wiadra z których ów młodzian brał badylki i to niemało ich było.
W Lidlu kupiłam sobie lampki ledowe pod szafki w kuchni, bo mi ciemno, ale nie mogę ocenić efektu zakupu, bo za jasno jest :) Muszę poczekać do wieczora :D
Rosołek już pachnie, reszta przygotowana, zatem kijki w dłoń i świętujemy dalej :)
Mam wszak, kurwa (przepraszam) weekend pourlopowy i nie robię nic.

Update

Lampki bardzo mi się podobają :)

6 komentarzy:

  1. bratowej się szybko posypały ale może Twoje będą lepsiejsze ;-) ja mam taśmę ledową i jestem mega zadowolona ;-)
    pieścichłopa nie dostałam ani jednego ale za to perfumę
    poza tym sama se kupiłam dzień wcześniej roleczki i jestem mega zadowolona
    jednak same siebie znamy najlepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kupię sobie inne. To tylko rzecz. Poza tym Twoja bratowa trzaska :D ;)

      Usuń
    2. Bratowa nie trzaska to szwagierka trzaska i jest niszczycielką !

      Usuń
  2. Facety sie wykazały dostałysmy od szwagra róze a od J tulipany.
    Mężu podnosi mi cisnienie,bo wymysla dzie upchnac sprzet, nawet z biegu ogladaliśmy meble w sklepie:) Daj spokój,same paciaki,niem am kompletnei pomysłu i nic mi sie nie podoba,wcale nie jest łatwo wybrac cos sensownego,wiec pewnei jak zwykle prowizorka będzie nadal .

    OdpowiedzUsuń
  3. To super, Doro, że pamiętali.
    Jeśli chodzi o meble polecam Black Red White, nie wiem, czy u Ciebie jest taki sklep, albo Agata Meble (też nie wiem, czy jest). Łaziłam sporo w swoim czasie i też nie mogłam nic znaleźć, no ale ja na spokojnie miałam i brałam to, co mi się podobało. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No własnie u nas w tzw.Centrum meblowym są z BRW,ale jakies takie wszystko to male,niskie, płytkie.
    Potrzebuję fajnej szafy,duzej,no i czegos co zastąpiłoby naszą szafke-biurko.No a takeigo cuda natury chyba juz nie produkują.
    Po prostu nie mam tzw. koncepu na to jak mógłby wygladać pokój,jesli tylko mam jedną scianę do dyspozycji,by wywalić z niej to co teraz mam a postawic cos nowego i funkcjonalnego.

    W Agacie to drogo i nas nie stać, a BRW mało solidne, widzę to po meblach u córek,niestety okleina odłazi z biurka i komody:(

    OdpowiedzUsuń