mi tę godzinę, na amen ukradli, a zapuzzlowałam się tak, że mi jej brakowało :)
Nawet SMS nie widziałam, że jest impreza.
Ale nic to.
Poleciałam wujkowi świeczuszkę zapalić i potem kijki w dłoń i na działkę do KB i Jego Dziewczyny.
Oczywiście, jak to ja, nie doczytałam do końca instrukcji obsługi dojścia do działki, ale nie wyszło mi to na złe, bo na działkę trafiłam, a dzięki temu miałam fajniejszą trasę, bo małomiasteczkowymi ulicami, zamiast kołoautostradowego ciągu, a do celu dotarłam.
I po drodze cuda wianki
Umarły dom...
Barwinek też pięknie kwitnie, Słoneczko lubi barwinki...
I... szczypałam się, ale nie znikało. O tej porze?? !!!
Zatem kręta ścieżką pośród pól, tfuj, ulica 3 Maja dotarłam na działeczkę, gdzie czekał na mnie
młodzieniec skąpo odziany, rozpalający grilla. donoszący
mlask i inne pyszności....
mirabelkowej zabrakło, więc zadowoliliśmy się wiśniową i czas nam miło płynął na jedzonku, plotach i pławieniu się w promieniach cudnego słońca. a KB uwijał się jak mrówek, porządkując działeczkę.
Wróciłam do domu wypoczęta, wypowietrzona, zaopatrzona w kompost do winobluszcza. Cieszę się, że mam Przyjaciół.
I widziałam, jak rabarbar rośnie
Update
Baran właśnie napisał, że to Fritillaria imperialis - termin kwitnienia kwiecień, maj, więc ma pare dni wyprzedzeniai że żadne cuda wianki, ale i tak fajnie :P







a tak myślałam że to Baran ! w sensie że ten co pisał o kwiatku bo gołe ciacho też od razu zidentyfikowałam :-) fajnych masz tych chłopaków !
OdpowiedzUsuńJak łacina, to wiadomo, Baran, nie na darmo mam lepszego ogrodnika jak Elżbietka :D Jej tylko po angielsku szwargoli, a mój łacinę zna, a co :) A co do reszty chłopaków, dobierani po starannej selekcji, to jak mają nie byc na medal? :)
UsuńBardzo fajny dzień miałaś!
OdpowiedzUsuń