czwartek, 10 kwietnia 2014

Bolera

gęsty miód i fiolet nocnych par
niech starczy nam za cud,
gdy się dopali żar.
Nie dajmy nabrać się na życia podły kant,
że można więcej mieć,
mieć więcej niż ten Grand... 

Będę, jak wrócę, albo i nie...

8 komentarzy:

  1. Dopra,ale nie za długo proszę,wróć zanim zatęsknię!

    OdpowiedzUsuń
  2. to blogoholiczka jest ! wróci szybciej jak myśli :-)
    wiem z autopsji że jak myślę nie chce mi się to wtedy tyle się dzieje mam tyle tematów
    zrobi znowu jakieś 100 km i wróci !

    OdpowiedzUsuń
  3. Też trochę wpadłam w jakiś smutas, i nie mam weny,a wyzewnętrzniać mi się nie chce, bo się jeszcze bardziej zdołuję.
    Podoga taka se,to i nawet chodzić mi się nie chce,dzis wyszłam na siłe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniemam,że to nie brak weny tylko się atrament skończył. Poproszę adres to wyślę flakonik albo dwa :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No dobra, koniec tego milczenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. spokojnie kobietki Ruda tyra w tyrce zamykają numer więc siedzi tam od świtu do nocy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedulka,tak też się domyslam,ze orze jak moze

    OdpowiedzUsuń
  8. PUK! PUK! Zdecydowanie za długa ta przerwa w nadawaniu!
    Pozdrawiam:)
    mamaKlary

    OdpowiedzUsuń