obyczajem będę miała żurek z jajem :)
Tym razem zakwas był z Rolnika i zurek jest MLASK, że ojapierdolę :) Ten, co ostatnio robiłam, był na płatkach owsianych i nie był aż tak do bólu żurkowy.
Inżynier z pracki łapką pokiwał, Dziewczyna Inżyniera też już pracuje, Baran się zwija, Postmen zapracowany.
Wszyscy pracują, więc hulać musi ktoś.
Zatem hulam, lecę na kijki, bo po południu ma padać. A na kojki muszę, bo okazało się, że jest tyle jedzenia, że pułk wojska wykarmię, a jeszcze zostanie. Naprawdę, nie szalałam, kupiłam tylko 10 deko szynki z wędlin, a wszystko się rozmnaża, jak wielkanocne króliki. Więc żeby nie pęc, muszę latać.

No własnie,trzeba gdzieś się ruszyc.My juz po śniadaniu wiec jesteśmy wolni jak dzikie świnie, deszcz wisi w powietrzu,obmyslamy trase wypadu.
OdpowiedzUsuńJa tam mam stała trasę, ok. 5 km pieszkom, starczy Za niedługo będę łazić wśród spalin, bo komary już są i meszki (na te mam uczulenie), a na głowę lecą jakieś zielone gąsieniczki stadami... To mnie przerasta...
Usuńu nas juz po deszczu, lunelo niezle przez kilkanascie minut popadalo i na dzis wystarczy.
OdpowiedzUsuńMilego dnia.
dziękuję. U mnie wioska szczęśliwa, padało w nocy :P :) Bo moja wioska jest najlepciejsza na świecie :D
Usuńja też zawsze ( czytaj dwa razy ) robiłam żurek na zakwasie z rolnika ale teraz u nas wymiotło i wszędzie z "unamel" no wzięłam i smakując już wiedziałam że jest inny ale dokładnie będę wiedziała zaś bo na obiad chcą go grzać ;-)
OdpowiedzUsuńNo pacz, mam te same odczucie, że żurek z Rolnika to je to...
UsuńZdrowia, pomyślnosci i radości życzy kot warszawski. Kot ledwo żywy, więc cicho popiskuje i rzadko miałczy po ludzku. Jednak śledzi jak śledź co na blogu więc niby jest na bierząco. Z całego serca życzę zdrowia i wszelkiej pomyślności.
OdpowiedzUsuńDziękuję, Kocie i miło, że się odezwalaś :) Tobie równiez wszystkiego dobrego i dużo zdrowia przede wszystkim :)
Usuń