śmierdzącego złapałam i wczoraj poza zakupami i ugotowaniem żarełka nie zrobiłam nic. Dziś wstałam, ogarnęłam wszystko spojrzeniem, zjadłam śniadanie i pogrążyłam się w serialowym niebycie. Ale... Sumienie mnie gryzło, więc koło południa błyskawicznie ogarnęłam chałupkę i miałam zamiar wziąć kąpiel, gdy zameldował się Kierownik Budowy, z niemoralną propozycją szybkiego grilla. Jako że w piekarniku piekła się kolejna porcja batatów na winie, poleciałam się odświeżyć i po chwili z Dziewczyną KB jechałyśmy na działkę.
Pełno biedronek tam było
mutanty jakieś hamerykańskie ;) Te wielokropki żrą niemiłosiernie i pelno ich wszędzie...
Tak więc w miłym towarzystwie
Dziewczyny KB i
samego KB
pojedliśmy, wypiliśmy piwko i... dostałam klucze od działki, zatem kiedy mnie ochota najdzie, mogę wlatywać sama nie pytając gospodarzy o zdanie :)
I tak super minął mi dzień, a potem jeszcze 4 dni i znów wolność :D
Załapałam się na pierwsze papierówki, jak dawno ich nie jadłam, takich niepryskanych... :)



też bym zjadła papierówek takich jak kiedyś słodkich soczystych , kiedyś pani na targ przywoziła były takie z czarnymi kropkami często z robakiem w środku ale były przepyszne , niestety pani już nie przychodzi na targ mam obawy że już jabłka nosi w innym wymiarze bo to staruszka była
OdpowiedzUsuńTo wleć do mnie, pójdziemy się na działkę najeść, mam klucze, a leżą tam na stosie :> Zapraszam :)
OdpowiedzUsuńoooooo,już papierówki? Ech, ja mam na wiosce,ale w tym roku to hcyba ze dwa jabłuszka wisiały,pewnie do teraz to juz dawno spadły i nie doczekały dojrzałości.
OdpowiedzUsuńTak, pelnia sezonu. W pracy wszyscy przywlekli dzis kosze pspierowek, jest zatrzesienie :)
OdpowiedzUsuńOjeju!!!,papierowki,tez bym zjadla:)
OdpowiedzUsuńU nas nie ma:(,juz nie pamietam kiedy jadlam.
Za to batatow u nas do wyboru do koloru:))
Fajnie tak na dzialce,ech lato,....dlaczegos takie krotkie?
No a u nas bataty po 15 zł za kilo, jedna taka pyra to około 7 złotych, więc poszaleć się nie da. A ja mam takie robaczywki, trochę poobijane i zastanawiam się, czy octu jabłkowego nie zrobić trochę. Znów mnie swędzi na zaprawy, choć ani te sprzed dwóch lat, ani ubiegloroczne nie są zjedzone... :)
Usuń