że się sprężyłam wczoraj i założyłam klosz, choć nie chciał się wkręcić,
Żarówka dziś wybuchła.
Inżynier mówi, że mam czekać na Kierownika Budowy.
Zatem jutro muszę markety oblecieć i jakąś żarówkę kupić.
A kiedy dorwę Kierownika - nie wiadomo.
I tak, Kochany Pamiętniczku, jest...
No masz dopiero co nakrzyczalam (u mnie w komentarzach), ze chce kluczyk a tu otwarte.
OdpowiedzUsuńDawno sie nie szwedam po blogach, ale pamietam, ze kiedys stukalam i bylo zawarte :))
Sorki.
Dobijałaś się tak głośno, że nie miałam wyjścia... :)
Usuń