oj, działo, będzie o czym wnukom opowiadać.
Ale relację spiszę, Kochany Pamiętniczku, jutro, bom zmęczona jak koń po westernie.
Upał był, a Zmorka twardo nadawała tempo.
Dora mi chodziło o ostatnie zdanie ;-) w sensie że tęskni :-) w sumie z tym nadawaniem tępa tez przesadza , ciekawe czy napisze jak zaczynałam wizytę w jej domu :D
kłamiesz , ale lubię to ;-)
OdpowiedzUsuńProszę księdza, ja nie kłamię, ja ukradłam cukier mamie, a jak jeszcze się poduczę, to ukradnę mamie klucze :P
UsuńJa tam wierzę Dorce ,ona nigdy nie kłamie!
OdpowiedzUsuńtakei energetyczne spotkania są super,cieszę się,że wam sie udało!
Dziękuję, Doro :) :* Za wiarę we mnie też :D
UsuńDora mi chodziło o ostatnie zdanie ;-) w sensie że tęskni :-)
OdpowiedzUsuńw sumie z tym nadawaniem tępa tez przesadza , ciekawe czy napisze jak zaczynałam wizytę w jej domu :D
Jak to - jak zaczynałaś? Poszłaś do łazienki umyć ręce. Szczegóły pomijamy. Byłam na tyle kulturalna, że dałam Ci świeży ręcznik, a nawet dwa :D
UsuńA co ma nie tęsknić za taką fajną Zmorko-Sylwią :) Nie bądź taka skromna, fajna babeczka jesteś ,to i tęsknić mozna a nawet trzeba:)
OdpowiedzUsuńŚwięte słowa, Doro :)
Usuń