A, takie tam, że... Nieważne. Jak chcesz, spotkamy się w piekle, albowiem tam fajne towarzystwo jest. Ale podróż tam każdy musi odbyć sam, takie są reguły :)
Ależ tam, to po co robiłaś przemeblowanie ? Trzeba się jeszcze polansować na tym łez padole, pobabciować, wyciągnąć jeszcze z życia tyle przyjemności, ile się da :)
Przemeblowanie robiłam, bo mam ułańską fantazję :) Lansu nie lubię, no babciowanie to może jest jakaś marchewka, ale co to jest przyjemność, oprócz butelki wina? ;)
Nie! Ja juz wreszcie wbilam sobie do łba, że życie dorosłego dziecka jest JEGO życiem i musi sobie z nim poradzic, tak, jak my radzilismy sobie z naszym, nie zawsze przeciez latwym.Teraz jest nasz czas i ta koncowka niech będzie wolna od problemow, jakie sobie stwarzaja.Dałaś życie, wychowanie, wyksztalcenie - reszta wyborow byla ich, to muszą sobie radzic.No weż się otrząśnij.Nie daj sobie narzucić jakiegoś poczucia obowiazku, czy tym bardziej winy!
Masz rację, Basiu. Ale to, że masz rację niczego nie załatwia u mnie. Na dokładkę jestem DDA. Co w sumie jest kamieniem w worku, rzucanym do Warty... Wciąż nie wyrosłam z "Nazywam się Milijon – bo za miliony Kocham i cierpię katusze". No nic, co ma być, będzie...
Co? Wybierasz sie na tamten swiat? To ja zabieram sie z Toba, co bedziesz samotnie podrozowac, razem bedzie nam razniej. A tak w ogole to o co cho?
OdpowiedzUsuńA, takie tam, że... Nieważne. Jak chcesz, spotkamy się w piekle, albowiem tam fajne towarzystwo jest. Ale podróż tam każdy musi odbyć sam, takie są reguły :)
UsuńKiedyś na,pewno,jak każdy,ale póki co nie ma co sie spieszyć.
OdpowiedzUsuńŁadny wieczór.
Tak, był cudny. Ale czasem mam wrażenie, że trzeba przyspieszyć, bo to wiele rozwiązuje, wszystkim...
UsuńAleż tam, to po co robiłaś przemeblowanie ? Trzeba się jeszcze polansować na tym łez padole, pobabciować, wyciągnąć jeszcze z życia tyle przyjemności, ile się da :)
OdpowiedzUsuńPrzemeblowanie robiłam, bo mam ułańską fantazję :) Lansu nie lubię, no babciowanie to może jest jakaś marchewka, ale co to jest przyjemność, oprócz butelki wina? ;)
UsuńNie! Ja juz wreszcie wbilam sobie do łba, że życie dorosłego dziecka jest JEGO życiem i musi sobie z nim poradzic, tak, jak my radzilismy sobie z naszym, nie zawsze przeciez latwym.Teraz jest nasz czas i ta koncowka niech będzie wolna od problemow, jakie sobie stwarzaja.Dałaś życie, wychowanie, wyksztalcenie - reszta wyborow byla ich, to muszą sobie radzic.No weż się otrząśnij.Nie daj sobie narzucić jakiegoś poczucia obowiazku, czy tym bardziej winy!
OdpowiedzUsuńMasz rację, Basiu. Ale to, że masz rację niczego nie załatwia u mnie. Na dokładkę jestem DDA. Co w sumie jest kamieniem w worku, rzucanym do Warty... Wciąż nie wyrosłam z "Nazywam się Milijon – bo za miliony
OdpowiedzUsuńKocham i cierpię katusze".
No nic, co ma być, będzie...