Przyjaciele od lat. Wierni.
Niezdradzający.
Bez humorów i dąsów.
Czasem coś tam narozrabiają, coś schowają, coś przestawią.
Ale pozwalają oswoić lęki samotności.
Towarzystwo wyborowe. Ja trzymam 1 z podstawowki, 2 mam kilkuletniego na wieksza ilosc nie mam miejsca. Jest jeszcze kilka porozkladanych po domu. Podoba mi sie takie swieto :-)
Mam jeszcze miśka prezentowego po chrzcie i lalkę też z tej okazji, na której szkoliłam swoje umiejętności fryzjerskie,a z przedszkola mam parę małpek w uścisku ale można je też rozłączyć a najbardziej tęsknie za skrawkiem kocyka z którym usypiałam czy to w domu czy na wyjeździe kocyk musiał być.
To tak jak Pierworodny - on miał taka narzutkę na drutach robioną, wszędzie ją za sobą ciągnął, wciąż go widzę z tym łachem... Nazywało się to "takzwanazaśpiulkana" i nie daj blog, jak gdzies posiał, nie zasnął bez tego, a wypranie to była histeria, bo nie mógł się doczekać aż wyschnie... Kilka lat to trwało :0
E tam,dorosłosc jest przereklamowana,po za tym dorosła już się nabyłaś,teraz możesz wrzucić na luz:))))
OdpowiedzUsuńWszystkeigo najlepszego dla Misków:))))))))))
Miśki dziękują serdecznie, Doro... A Ty mądrze gadasz, pocieszyłaś mnie i rozgrzeszyłaś :D Polac Ci :0
UsuńTowarzystwo wyborowe.
OdpowiedzUsuńJa trzymam 1 z podstawowki, 2 mam kilkuletniego na wieksza ilosc nie mam miejsca. Jest jeszcze kilka porozkladanych po domu.
Podoba mi sie takie swieto :-)
Prawda, że fantastyczne? Ja już tych z dzieciństwa nie mam, te się przybłąkały w ostatnich latach, ale kocham je całym sercem... :)
UsuńMam jeszcze miśka prezentowego po chrzcie i lalkę też z tej okazji, na której szkoliłam swoje umiejętności fryzjerskie,a z przedszkola mam parę małpek w uścisku ale można je też rozłączyć
Usuńa najbardziej tęsknie za skrawkiem kocyka z którym usypiałam czy to w domu czy na wyjeździe kocyk musiał być.
To tak jak Pierworodny - on miał taka narzutkę na drutach robioną, wszędzie ją za sobą ciągnął, wciąż go widzę z tym łachem... Nazywało się to "takzwanazaśpiulkana" i nie daj blog, jak gdzies posiał, nie zasnął bez tego, a wypranie to była histeria, bo nie mógł się doczekać aż wyschnie... Kilka lat to trwało :0
OdpowiedzUsuńIdentyko sytuacja, a potem gdzies ja wcielo i zaczelam obgryzac paznokcie.
UsuńPodpytam mame co sie stako i jak z moim kocykiem.