czwartek, 22 września 2016

72. numer

mojej ukochanej gazetki zamknęłam dziś. Na etacie. Znaczy się, od sześciu równych lat tu pracuję.
W połączeniu z moją zawodową karierą, tak naprawdę zaczętą na Akademii Rolniczej w 1977 roku (wówczas) w Bibliotece Głównej, a potem w filii, której, jak sprawdziłam - już nie ma, pomijając meandry i zawirowania, wciąż jestem związana z rolnictwem.
Ze wsi wyszłeś, na wieś wrócisz.
Ano.
I tak sobie miło gawędziliśmy na korytarzu, bo rewelacyjne, moim zdanie zdjątko zepsuto dymkiem...
Usłyszałam, że piszemy dla trepów.
Tak jak sześć lat temu... Bo nasi odbiorcy są prości.
Polemizowałabym.
Ale co ja tam wiem, ja tam tylko sprzątam.
Inna para kaloszy, że czasem od doktorów takie gówna, że ojapierdolę.
No ale kto patrzy na sprzątaczkę?
Dziś w połowie dnia padła cała kanalizacja.
W momencie, gdy wywlokłam z torebki hmmm... kartę do otwierania drzwi, by potuptać do budynku B, by oddać hołd naturze (nienawidzę obcych miejsc i kibli), złądowała kobietka, zrywająca wywieszone ostrzeżenia, z uśmiechem mówiąca, że można korzystać z przybytków.
Zatem, pomijając bliskie spotkanie 3. stopnia z Bossem, mówiącym, że szef  ma zawsze rację...
Do 10 października mam na wszystko WYJEBANE.


I tak, Kochany Pamiętniczku, mam na wszystko wyjebane, udaję się na poszukiwanie...

Lepszego jutra, aczkolwiek donoszą, że ono było wczoraj.

Amen :P

5 komentarzy:

  1. zatem wszystkiego najlepszego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję,6 lat nei w kij dmuchał.
    Miłego odpoczywania od obowiazków zawodowych.
    Pogoda sie fajna zrobiła,smigasz po okolicy z kijkami?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :) Może jutro śmignę, na razie ogarniałam tę kuwetę, bo dwa tygodnie jechałam po łebkach, a i zakupy trzeba było zrobić. Jutro może mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez tego wyjebania to juz ciezko zyc....

    OdpowiedzUsuń