byłam. Ale nie chce mi się wrzucać zdjęć, bo po co?
Blog umiera śmiercią naturalną i dobrze.
Lepsze to jak nagły zgon, co nie, Kochany Pamiętniczku?
Dwa lewe kalosze kupiłam, ale udało się to odkręcić.
I okryjbidę na mroźną zimę mam.
I tyle w temacie.
Aby do wiosny albo do lepszego życia.
nie strasz mnie, że przestaniesz pisać. Już Star wieszczy brak weny. Przyjdzie komputer na ekologiczny śmietnik wywiez... tylko co dalej?
OdpowiedzUsuńnie strasz mnie, że przestaniesz pisać. Już Star wieszczy brak weny. Przyjdzie komputer na ekologiczny śmietnik wywiez... tylko co dalej?
OdpowiedzUsuńEch, jest pewnie mnóstwo takich osób jak ja które mają wstręt (nie potrafią) logować się itd.
OdpowiedzUsuńAni się waż przestawać, jesteś nam potrzebna! Jak zamilkłaś na czas jakiś zapanowała powszechna żałoba...
Dobrze że jesteś!!
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna
a co Oni u Was tak latają często ? płaco im za to ? :D
OdpowiedzUsuńi nie dołuj !
Sylwia, czy Ty masz jakis nowy kluczyk? Sorry, ze sie upominam, chociaz rozumiem jesli mi zabralas, bo i tak rzadko bywalam. Ale jak by co niedaj buk sie odmienilo to prosze uprzejmie. Na widmarwrig@gmail.com
Usuńkluczyk jest stary tyle że zaczęłam zamykac drzwi bo mię moja rodzina ( szwagierka ) zaczęła lekuchno wkurwiać ( sorry wyrażam emocje zwięźle )
Usuńoczywiście wyślę na maila ;-)
dzieki :)
UsuńFajna babeczka z Pani i swietnie sie pani blog czyta. Prosze nie odchodzic. Wierna czytaczka Kasia
OdpowiedzUsuńEj tam, nie marudź ,dupka w troki i dawać mi tu foty! Pogoda dołująca,pora roku też,musimy sie jakoś trzymac.
OdpowiedzUsuńNo!
Bardzo prosze,nie przestawac pisac!!!!Bardzo,bardzo,pozdrawiam goraco
OdpowiedzUsuńSJ bardzo proszę NIE PRZESTAWAJ PISAĆ "pliiiz" Twój blog jest pierwszym miejscem do którego zaglądam po uruchomieniu lapka. a dzięki zdjęciom poznaję Twoje piękne miasto w którym bywałam jako dziecko (kokieteryjnie przemilczę ile to lat temu było).
OdpowiedzUsuńSą dni lepsze i dni gorsze. Ty umiesz ubierać w słowa swoje przemyślenia o wszystkim co Cię gryzie, zachwyca, nurtuje. Ja tak nie potrafię i wszystko tłamszę w sobie aż do momentu jak poczytam co u Ciebie. Porównuję jak minął dzień u Ciebie, co ugotowałaś /inspiracja dla mnie/, po prostu zwykłe życie w wielkim mieście. I mimo, że nie jestem sama / mąż obok,dzieci też ale daaaaleeeko / jest się samotnym.Dzięki Tobie inaczej patrzę na świat, optymistycznie. Można? Można. NAwet jak napiszesz krótką notkę typu : obecna ale dziś mam zły dzień. Czasami człowiek musi inaczej się udusi. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTo i ja się do próśb dołączę. Pisać nie znoszę, ale bez czytania żyć nie umiem, a Twoje teksty bardzo dużo dla mnie znaczą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ala
Trzy ostatnie komentarze dokładnie wyrażają to co czuję, więc nie będę się powtarzać...
OdpowiedzUsuńNieraz chciałabym się wprosic do towarzystwa w wędrowkach po mieście,ale słaby ze mnie piechur.A twoje zdjęcia dla mnie są super!!!! Szczegolnie te z ul. Zielonej,gdzie mieszkałam wiele lat.Serdecznie pozdrawiam, trochę starsza od Ciebie Krystyna.
Chwilę mnie nie było, wchodzę, a tu protest! W słusznej sprawie, więc się przyłączam! :)
OdpowiedzUsuńmamaKlary
i ja protestuję!!
OdpowiedzUsuńUwielbiam Cię, pisz, pisz, pisz!!
Wielkopolanka.. także :-))
#tup-tup-tup... tupię nóżką podparta pod boczki...
OdpowiedzUsuńCo ta Jędza znowu nawymyślała?! :| ... pogoda mało ciekawa, ale znowu jej chyba trzeba coś porzestawiać z myśleniem... HM... się jej jakoweś fanaberyje nie wiadomo skąd znowu czepiają... obstawiam, że ma za mało zajęcia i za dużo czasu wolnego ;)