środa, 4 września 2013

Dzisiejszy dzień

sponsorują: czekanie na fachowców, którzy mieli być o 10, a z którymi miło się SMS-uje, a ostatni SMS brzmi: planowany u Pani montaż mebli planujemy rozpocząć o 13, potwierdzenie wyślemy pól godziny wcześniej. Na szczęście część redakcji nie zrobiła paniki i będę mogła pracowac on line, nie wiadomo, jak druga część, bo jeszcze nie zaczęli pracowac i nie odpisali.  Jak zawsze po czasie przeczytałam, co podpisuję, choć pani w sklepie mówiła, że do końca tygodnia powinnam dostać szafę, na umowie jest 39. tydzień 2013 r., więc jak dobrze pójdzie - mają czas do końca września (chodzi oczywiście o tę drugą szafę, do pokoju).
Żeby nie oszaleć do reszty, poszłam rano na Manhattan (jak rześkie jest wrześniowe powietrze o poranku) po dupomirki, kupiłam je, a jakże. I kupiłam kurki, a co?? Mam przepis od Sikory, to zrobię kurki. W ramach tego, że za mało mam roboty. I najfajniejsze,  że nikt u mnie za kurkami nie przepada, a ja pewno w dzieciństwie ostatni raz jadłam, bo mój Ojciec był wielkim grzybiarzem i grzybów zawsze mieliśmy po kokardę. Sama jestem grzybiarskim antytalentem, jak już znajdę, to trującego, nie znam się, nie zbieram, życie mi miłe. Ostatnio nawet na targu nie kupuję, bo moja wątróbka mówi nie, Pierworodnego nie ma, a Inżynier nie szaleje, więc co mi po garze grzybów??
Ale kurki będą, a co :)

Miłego dnia wszystkim życzę...
Koteckom zaprzyjaźnionym i nie też :) I temu Rudemu ze Sroczego Zaułka życzę, żeby Kijankę kołem omijał, bo go Baran oskórkuje :)

I coś mnie paskudnie w twarz ujadło, mam gulę na pół polika i swędzi jak cholera. Wyglądam jak maszkaron (jakbym na co dzień i bez tego tak nie wyglądała) :|

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję,ze jednak jest to udany dzień i szafę już masz złożoną!

    Smacznego!Jadłam kiedyś kurki smażone na maśle ,smaczne były,tylko tyle pamiętam:)
    u nas to nie sa popularne,nie te lasy,nie kupuję bo drogie ,wiec takim sposobem nie jadamy kurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie pamiętam, kiedy jadłam, ale zjem. Sikora też mi grzybki obiecała, a ona jest Miszczyni Grzybowa :)

      Usuń
  2. No i jaktam szafa?
    Moze idz do apteki po jakas masc na to ukaszenie, ja bym poszla.
    U nas jest punkt apteczny za lada moja imienniczka i zawsze mi cos doradzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, ja już nie pudruję i nie tuszuję nic. W moim wieku ma się zlew na wszystko, i tak wyglądam jak maupa ;)

      Usuń
    2. Ale pisalas ze swedzi, a ja nie lubie jak swedzi i som takie mascie na ulge; )

      Usuń
  3. no właśnie jak szafa ? a z panami montażystami to ja wiem jak to jest ...ich motto życiowe "chorąży zawsze zdąży !" i nie ma różnicy w jakiej branży ...zawsze mnie irytują !!! a ta gula to pewnie od komara teraz komary mutanty latają
    powodzenia u dentysty :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmorko, masz boskie powiedzonka :)
    A dziękuję za dentystę, dziś było inaczej :)

    OdpowiedzUsuń