wstaje dzień...
Nie, to nie burza na Słońcu, to brud na oknie, którego nie mogę dosięgnąć, bo jest zastawione wciąż...
Zaczynam się z nim zaprzyjaźniać :)
Weekend dla wybrańców, dla takich Murzynów, jak ja - work, work, work...
Doszło bydełko ekstra.
Żyć, nie umierać...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz