Rosołek zamówił, bo wiadomo, po weselu rosołek ratuje życie, zwłaszcza po wiejskim weselu. Rosołek pyrkolił, a ja sprzątnęłam wreszcie balkon tak mniej więcej, że nie powinno się już tyle świństwa wnosić, winobluszcz trochę ciachnęłam, umyłam balkon, umyłam wszystkie okna, ma się tę kondycję, a co?? Potem selekcja paru pudełek i jedno wielkie pudło śmieci do wyniesienia. Mycie i skrobanie, zaczynam hodowanie kwiatów od nowa, bo przez ten remont zmarniały na balkonie, no i... na tle roletek nie za bardzo będzie je widać, muszą dojść wszystkie meble, żeby przestrzeń ogarnąć. Nie będzie TV, kino wylądowało w szafie, a miejsca jakby mniej. Przez tę gładź mieszkanie zmalało??
Powierceniowy kurz z półek do ogarnięcia.
Cosobotnie sprzątanie, o rety, kiedy ostatni raz było cosobotnie sprzątanie??
Na Zmorczej półce zamieszkały Aniołki (nie, nie żaden pieprzony Anioł Złota Rączka), porządne aniołki :)
Inżynier rano oglądnął uszkodzoną przez Anioła baterię i kazał ją wywalić na śmietnik. Powiedział, że gdyby on zamocował coś, co wymyślił, niezadługo miałabym fontannę w łazience. Więc nie wiem, o co się obraził, skoro ewidentnie spieprzył rzecz wartą kilka stów. Ale było, minęło, olać.
Zatem wszystko ogarnięte i nic to, że nie wiadomo, gdzie co jest i parę kartonów jeszcze się szwęda, mój kręgosłup mówi: dość na dziś.
Mam wolny tydzień, powoli wszystko ogarnę.
Dziecię niezastąpione wraca jutro w południe i ma resztę ogarnąć, choć myślę, że to ciężko pójdzie ;)
I w nocy pojedzie na lotnisko i tyle mojej przyjemności, ale naprawdę uratował starą matkę, nie wiedział, Skubaniec, że sobie tak nagrabi ;)
Baran też w poniedziałek wraca z wojaży.
A ja?? Cieszę się, że jest cicho i ciepło.
I nie mogę doczekać się roletek... To dopiero będzie jazda...
Miłego wieczora...
Na mnie czekają kości ;)

chciałam Cie sprostować ta półeczka jest Twoja :D i fakt masz kondycję żeby tyle zrobić w wolną sobotę !!!!??? następną też będziesz miała przekichaną hahaha
OdpowiedzUsuńHahahahah :)
UsuńMam cały tydzień wolny i następny też :D I jeszcze trochę, więc ten się śmieje, kto się śmieje ostatni ;) No dobra, to ja Was wykonczę, nie Wy mnie ;)
Fajnie,że porobił co trzeba! Dobrze mieć synów:)
OdpowiedzUsuńGniazdko już masz wymoszczone całkiem przyzwoicie,zdążysz na cito jeszcze wyślizgać:)
Kości mam już zaliczone do końca.Ale jakieś nowe seriale mam na horyzoncie.
Na razie odkładam wszelkie porządki na później,zdążę,jak zostanę sama.
(nawet kol.G wyjedzie i wróci koło świąt B.N)
Akurat,dobre zajęcie na jakiś czas,poszorować drzwi,okna pomyć,itp.gruntowe sprzątanie.
Nie masz zaliczonych Kości, właśnie jest nowy odcinek kolejnego sezonu :)
UsuńSprzątania mam jeszcze full... Zaczynam od nowa :)
O,fajnie,dzięki:))))
UsuńNo masz kondycję! Ja nie mogę porządnie ogarnąć jednego pokoju! Może, jak będziemy już mieszkać w SWOIM domu będzie lepiej. Teraz jeden pokój służy za sypialnię, jadalnię, Klary graciarnię itd.
OdpowiedzUsuńMamo Klarki, znam ten ból, choć my zawsze byliśmy na swoim, ale przerabiałam już 4 osoby na 16 m. kw., bo tyle miało nasze pierwsze mieszkanie :) Po rozłożeniu łózek chodziliśmy po łóźkach, bo miejsca więcej nie było. I na tych 16 m była jeszcze łazienka i kuchnia, tylko WC szczęśliwym trafem było osobno :)
Usuńudalo mi sie,oczywisci przy pomocy KSIEZNICZKI.KONDYCJI zazdroszcze,no ale ja juz staruszka,a TY malolata jeszcze.Gratuluje i miszkanka i zapalu
OdpowiedzUsuńSerdecznosci