niedziela, 5 stycznia 2025

Myślałam

 dziś w nocy, że umieram już, Kochany Pamiętniczku.

Pot lał się ze mnie strumieniami, piżama była mokra, a ja ledwo zipałam i już zamawiałam piwo u Abrahama.

No i nagle.

Olśniło mnie.

Pranie robiłam, wieszałam je też w moim pokoju, a że kaloryfer był zimny, to go podkręciłam.

A było kilka stopni na plusie, to grzali jak grzali, mi tam zimno nie było. 

A że właśnie ostatniej nocy temperatura spadła do szalonego minus 5...

Poleciałam zakręcić kaloryfer i...

... oparzyłam sobie rękę...

I tym cudownym sposobem jeszcze nie siedzę na piwie u Abrahama.

Jestem zdrowa jak ryba.

Cuda wianki, panie dzieju :) 


I jeszcze jeden dzień wolnego, ale gdy już zasnęłam, śniło mi się, że korekcę gazetkę u konkurencji. A konkurencję lubię, ale już nie kocham :) 

Widać, że za długo mam wolne.


6 komentarzy:

  1. Qrde, to chyba jakies czary, bo i ja przez ostatnie dwie noce umieralam z goraca, a przyczyna lezala w tym, ze slubny zamknal okno, bo wystraszyl sie mrozu -1°C. Nie moglam spac, krecilam sie w lozku jak na roznie, wstawalam i cierpialam. Wreszcie wpadlam na trop, zanim zeszlam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, bywa tak, że zimno jest niezbędne do życia :)

      Usuń
  2. To może i ja z gorąca tak spotłam🤫, bo jak rano wygooglałam, to mi tyle choŕób zaproponowali, że głową mała!No, jak śnisz o pracy, to pewnie wypoczęłaś, chociaż mój Ł.ma jeszcze czasem sny, że leczy jakiegoś stwora, a już 3 lata. Się leni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie googla się chorób. Absolutnie :) Pewne jest tylko jedno: nie będziesz miała raka prostaty i depresji poporodowej. Wszystko inne przed Tobą :)

      Usuń
  3. Miłego dnia życzę i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie :) Nie jest miło, ale cóż... Życie :)

      Usuń