wtorek, 14 stycznia 2025

Spałam

 jak zając pod miedzą, Kochany Pamiętniczku.

Ale wstałam dzielnie obudziłam się o 3.43 i już oka nie zmrużyłam.

Zakropiwszy kaprawe oczka odpaliłam kompika i zaczęłam ogarniać kuwetę i zonk...

Na pocztę pracową włażę, a tam życzenia od Pani M., mojej nowej naczelnej - z okazji Dnia Dziadostwa...

Wstała do pracy, o 3.53 wysłała do mnie emilka.

To jednak inna epoka w moim życiu i inne warunki pracowe.

Reszta raportu jak wrócę, ja już po śniadanku, schnę, o 5.47 ruszam w kierunku Ogrodów (wcześniejszy, bo tak, jestem panikarą) i potem o 7.10 na włości.

Niełatwe jest życie rozparcelowanej babci :) 


10 komentarzy:

  1. Jest teraz 5.54, ja juz wstana, choc z trudem, bo na dworze -9°C i wychodzic sie nie chce, no i nie wiadomo, czy auto odpali po czterodniowym postoju. Dobrego dnia, SJ!

    OdpowiedzUsuń
  2. No, Babciu! Jak ja to rozumiem- też bym oka nie zmrużyła przed taką imprezą!A taka szefowa to się naprawdę zdarza raz na milion. Nasza ❤️M! Żeby wszystko się udało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się. A M. jest niedopodrobienia :) (celowo pisownia łączna) :)

      Usuń
  3. Miłego dnia życzę i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szczęśliwie dotarłaś i wróciłaś!( teraz zaczyna padać i marznąć😯

      Usuń
    2. Tak, dziękuję, już o 12 byłam w domu. Też się bałam powrotu, Z. jeździ jak szaleniec :)

      Usuń
    3. Ja również, Anonimie :)

      Usuń