piątek, 27 marca 2015

Operacja

logistyczna "Umarlaki" rozpoczęta.
Właśnie biorę się za ogarnianie, walizka spakowana, zakupy zrobione, obiad na niedzielę gotowy.
Jeszcze jutro rano Manhattan i potem wyjazd.
Nie czuję się specjalnie na siłach, ale - jak zagłuszyć w sobie to, co woła? Głos obowiązku? Nie, żebym nie tęskniła za stanięciem i zmówieniem paciorka, ja, taka heretyczka.
Ale to miejsce na Ziemi jedyne, gdzie wiem, że są ci, którzy mnie kiedyś kochali.
Bezwarunkowo.
Mimo że, a nie dlatego że. Dla których byłam ważna, jak dla nikogo innego.
Moje dzieciństwo skończyło się, gdy odeszla Ciocia.
Bo już nikt na mnie nie czekał z rosołkiem i makaronem.
I  nie mówił już: dziecko.
Ojciec stawiał mi poprzeczkę wysoko, za wysoko.
Ale może nie potrafił mnie kochać inaczej?
Ja też moje dzieci kocham tak, a nie inaczej i na pewno nie jest to miłość idealna i bezbłędna.
I na pewno nie raz, nie dwa wyrządziłam im krzywdę i są rzeczy, których może mi nie wybaczą.
Więc ten jutrzejszy wyjazd jest po to, żeby ogarnąć i usłyszeć - choć tylko w marzeniach - dziecko, dobrze, że przyjechałaś. Tęskniliśmy za tobą.
- I ja za Wami też. Nawet nie wiecie, jak bardzo...

I tym optymistyczno-gorzkim akcentem żegnam się z Tobą, Kochany Pamiętniczku, z nadzieją, że...

5 komentarzy:

  1. pięknie to napisałaś
    na pewno siedząc na chmurce bujają nózią i mówią "fajnie że jesteś "
    ja dziś jadę Helą do moich , ale ja mam żabi skok ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Widzę ich, bujających. Pokropili mnie, więc pewno coś im było nie w smak, więc na pewno nie mówili: fajnie, że jesteś :D ... A tego żabiego skoku zazdroszczę, latałabym co tydzień, ale u mnie wyprawa na caly dzień i ten stres: zdążę do kibelka czy nie, przez cały dzień... Śmieszne, co nie??

      Usuń
  2. o tak bardzo śmieszne ! nasze Koronowo jest dokładnie takie samo , przyjezdni nie mają gdzie iść do kibelka ,niby na pks jest jakiś tojtoj ale ekhm tylko wielka desperacja zmusza do skorzystania , na mieście nie ma wcale ( nie ma restauracji , baru itp ) a jak ktoś ma groby na nowym cmentarzu to nie dość że musi posuwać tzw żabi skok to jeszcze nie ma gdzie siknąć , na cmentarzu stoi tojtoj ale tam już w ogóle nie powinno się wchodzić żeby już nie zostać na wieczność , całe szczęście cmentarz jest przy lesie ;-)
    u nas dziś się rozchlapało na dobre

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też chlapa, więc cieszę się, że wczoraj ogarnęłam i mam spokój. A myślałam, że tylko ja mam tak z tymi kibelkami. W toi-toi jeszcze w życiu nie byłam i nie zamierzam (tfu, tfu) :) Wczoraj było o krok od tragedii, bo zimno, normalnie to i 6 godzin wytrzymam ;) Proza życia, co nie??

    OdpowiedzUsuń