piątek, 20 marca 2015

Streszczać

się będę Kochany Pamiętniczku, bo mnie kurwica wzięła...
Poszlam do pracy bladym świtem, a



gdy słoneczko już gasiło złoty blask ja wciąż jak ta chłopka pańszczyźniana w pracy tkwiłam...

W międzyczasie




zaćmienie było, u nas bardzo fajnie było widać, w momencie największego zaćmienia zapadł prawie zmrok, a że dzień był słoneczny, to zrobiło wrażenie i już wiem, co musieli czuć Egipcjanie z Faraona... Bo i ja poczułam się nieswojo... A siedzieliśmy na tarasie, na 3. piętrze i Boss mnie wyzywał, że mam oszczędzać wzrok, bo nim pracuję. A ja na to beztrosko: następnego zaćmienia nie dożyję... Zaprotestowali gromadnie, no ale jeszcze 126 lat?? Inżynier miał rację, ludzie tak długo nie żyją...

A teraz coś dla Zmorki!!! Kobieto, zobacz jak to śmiga. Ja mam takie od 20 lat i nie stępiło się ani trochę, wiec trenuj i nie marudź... :)

Film działa na dropboxie, ale ten mnie całkiem"odprywatnia". Więc instrukcja poszla tylko do Zmorki :)

4 komentarze:

  1. Bardzo, bardzo ci to wyszlo! U mnie nic nie bylo widac, zrobilo sie tylko bardziej szaro niz zwykle, i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to było najpiękniejsze zaćmienie w moim życiu. Może dlatego, że dzień był przesłoneczny, bez jednej chmurki i to naprawdę zrobiło wrażenie. A u nas podawali, że u Ciebie będzie katastrofa, bo zabraknie tej energii, co jest z paneli. Nawet do Inżyniera pisałam w tej sprawie, ale jak zwykle mnie wyśmiał ;)

      Usuń
  2. dziękuję , instrukcja odniosła skutek !
    przy zaćmieniu u nas zrobiło się szaro i zimno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci będzie faktycznie służył. Tak samo obiera jabłka, gruszki, wszystko pyropodobne. Marchew zaś kładziesz na otwartej lewej dłoni (zakładam, że jesteś praworęczna) i lekko suniesz w dół... :)
      U nas zapadł autentyczny zmrok, ale zimno nie było. No ale ja mieszkam w ciepłych krajach :D

      Usuń