Poszlam do pracy bladym świtem, a
gdy słoneczko już gasiło złoty blask ja wciąż jak ta chłopka pańszczyźniana w pracy tkwiłam...
W międzyczasie
zaćmienie było, u nas bardzo fajnie było widać, w momencie największego zaćmienia zapadł prawie zmrok, a że dzień był słoneczny, to zrobiło wrażenie i już wiem, co musieli czuć Egipcjanie z Faraona... Bo i ja poczułam się nieswojo... A siedzieliśmy na tarasie, na 3. piętrze i Boss mnie wyzywał, że mam oszczędzać wzrok, bo nim pracuję. A ja na to beztrosko: następnego zaćmienia nie dożyję... Zaprotestowali gromadnie, no ale jeszcze 126 lat?? Inżynier miał rację, ludzie tak długo nie żyją...
A teraz coś dla Zmorki!!! Kobieto, zobacz jak to śmiga. Ja mam takie od 20 lat i nie stępiło się ani trochę, wiec trenuj i nie marudź... :)



Bardzo, bardzo ci to wyszlo! U mnie nic nie bylo widac, zrobilo sie tylko bardziej szaro niz zwykle, i tyle.
OdpowiedzUsuńto było najpiękniejsze zaćmienie w moim życiu. Może dlatego, że dzień był przesłoneczny, bez jednej chmurki i to naprawdę zrobiło wrażenie. A u nas podawali, że u Ciebie będzie katastrofa, bo zabraknie tej energii, co jest z paneli. Nawet do Inżyniera pisałam w tej sprawie, ale jak zwykle mnie wyśmiał ;)
Usuńdziękuję , instrukcja odniosła skutek !
OdpowiedzUsuńprzy zaćmieniu u nas zrobiło się szaro i zimno :-)
Mam nadzieję, że Ci będzie faktycznie służył. Tak samo obiera jabłka, gruszki, wszystko pyropodobne. Marchew zaś kładziesz na otwartej lewej dłoni (zakładam, że jesteś praworęczna) i lekko suniesz w dół... :)
UsuńU nas zapadł autentyczny zmrok, ale zimno nie było. No ale ja mieszkam w ciepłych krajach :D