Bad.
Evil.
Zła.
I tyle w temacie.
Wszystko jest nie tak od dłuższego czasu i lepiej już nie będzie.
Życie jest tylko przechodnim półcieniem, nędznym aktorem, który swą rolę przez kilka godzin wygrawszy na scenie, w nicość przepada. Powieścią idioty, głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą...
Właśnie odebrałam wezwanie do sądu. Sądny dzień będzie 26 czerwca.
Jak się rypie, to na całej linii...
Mam dość...
a to witaj w klubie !
OdpowiedzUsuńmy juz też z seksu zrezygnowaliśmy bo życie wystarczająco nam się pierdoli
No panic!Będzie ok,nie órb scen kobieto.Póki zdrowie jest to cała reszta jest wiesz,pyłkiem,który trzeba ztrząsnąć z buta.A ze czasem sie człowiek podkurwi na całokształt,to cóż,życie.
OdpowiedzUsuń