parę godzin, trochę użerania się - całe życie z wariatami - jak mówi Baran, za którym stęskniona jestem niepomiernie i doczekać się nie mogę kościstych ramionek i paluchów - i weekend. Będzie się działo.
Ksawery, drań jeden uświnil mi okna tak, że to nieporozumienie. Po roku niemycia nie byłyby tak brudne, jak po przejściu tego dziada. Wprawdzie myć nie muszę, bo będę w Sroczym Zaułku, a tam okna pomyli już, ale... Brudne są i nawet spuszczanie roletek nie pomaga, rano podnoszę i co ja paczę? Ślepa jestem więc lecę po bryle i co ja paczę?? Mało że brudne, to jeszcze mgła... No i jak ja lecę, jak mgła jest??
Więc żeby się nie nakręcać, będę okna myła.
A że i jeszcze parę rzeczy czeka, więc będzie się działo.
Całe życie z wariatami ;)
Dla Dory: tak się kiedyś u mnie działo ;) Niedobitki z mojej wlasnoręcznej kolekcji. Lata 80., instrukcja z jakiejś niemieckiej robótkowej gazetki :)
W tej granatowej do pracy latałam, a w tej czarno srebrnej na fajfy, ostatni raz miałam ją na tyłku w sylwestra 9 lat temu, a wciąż nówka nieśmigana, tylko gabaryty już nie te i wyglądam w niej teraz jak szynka wielkanocna, więc... może poczekają na Małą Wiedźminkę :)

Czaderskie kiecki, ta czarna chyba bardziej mi się podoba, ale się napracowałaś! Podziwiam.
OdpowiedzUsuńTak ,jesli bym kupowała coś w tym stylu,to raz ze krótksza,taką przed kolano,lub róno z kolanek ,i prostą z lekkim wcieciem w pasie,taką swetrową bardziej,nawet ogladałam kilka w ciuchlandzie ,ale duzo za duze i z wielkim dekoltem.
ha a ja je miałam na sobie !!! w tej granatowej nawet wyglądałam bo ta na fajfy lekuchno przyciasna :D i gryzie
OdpowiedzUsuńa mgłom się nie martw 20-tego niebo będzie czyste jak Twoje okna ( jak je teraz umyjesz hahaha)