Potem szukaliśmy ubranka dla Skubanego, ale na ten model jeszcze nie uszyli, więc biedak z gola dupką lata... A widoki
Trawa pięknie nawet na dachu się zieleni ;) w tym sklepiku wybór polskich towarów lepszy jak w kraju ;)
A i wiosna piękna jest, moja ulubiona pora roku ;)
Potem zrobiliśmy z Baranem wigilię w wersji mini, jako że wczoraj Postman odlatywał też do PL, wiemy, wiemy, puste miejsce przy stole, ale chodziło nam o bycie razem, bo to pierwsza Wigilia Gadułki i inżyniera, a już oddzielna, life..
Uraczyliśmy się później martini
A dziś odesłana, wypoczęta, urzęduję z Inżynierem, Baran wróci na obiad, bo pracuje nieborak. Ale za to całe święta będzie miał wolne i pojedziemy do centrum ogrodniczego, gdzie urodzili się Patryczek i Leonek. Starym, rodzinnym obyczajem :)
Po południu wlatujemy do rodziców Sikory, sianko im podrzucić, a później do Małej Wiedźmy, bo synowa cyrk zrobiła, że powiedziała jej, że babcia przyjechała i MW płacze. Cyrk, bo wątpię, że po ponad pół roku niewidzenia mała mnie kojarzy (drugą babcię widuje kilka razy w tygodniu). Poza tym nie napisała do mnie z zaproszeniem, ale z informacją o płaczącej MW na fejsie do Inżyniera. Gadułka skomentowała: porypane to. Też tak sądzę, tym bardziej, że Pierworodny animrumra. A na święta zapraszali mnie wszyscy oprócz. Nich. No nic, porypane to :)
Słońce pięknie dziś świeci i choć piździ prawie jak Ksawery, fajnie jest :)
Idą święta coraz szybszym krokiem...
Jak fajnie,że jesteś szczęśliwa.
OdpowiedzUsuńNie patrz na nic,wysciskaj MW,a resztę potraktuj ze stoickim spokojem i humorem,niech wiedzą,że jesteś ponad ich ignorancję.
Sciskam.
Tak zrobiłam, jak mówisz. MW dalej łobuzica i na dokładkę "pinkowa" do bólu zębów :)
OdpowiedzUsuńpierwsze zdjęcie mnie rozbroiło
OdpowiedzUsuńmoże na prezenty liczyli?
Jolu, to kareta Inzyniera jest ;)
Usuń