to pałką.
Odprawiam się. Zawsze są cyrki. I tym razem też był. Odprawiłam się w jedną stronę, ale to nic. w drugą zawsze zdążę. Nie lubię latać (nigdy nie leciałam) z dowodem osobistym. System zaś tym razem nie chciał przyjąć daty wystawienia paszportu. Inżynier mówi, że mam się odprawić na dowód. Z bólem serca czynię to, system dowód przyjmuje. I co ja robię?? Z powrotem zmieniam dowód na paszport (daty wydania mam identyczne) i tadam... Odprawiłam się na paszport :P
Trzeba umieć sobie radzić :D :)
Nie kijem go to pałką i udało się:)))))
OdpowiedzUsuń