wtorek, 24 grudnia 2013

Magia

istnieje.
Dostałam dziś niesamowity prezent. Koleżanka przysłała mi tłumaczenie listów wujka Mietka z obozu koncentracyjnego. I zeskanuje mi później oryginały.
Wraca moja przeszłość, nieprzeszłość. Dotykam rzeczy bolesnych, które bolesnymi zostaną, ale jednocześnie dadzą spokój i ukojenie. I świadomość, że jest się częścią czegoś.
Miłości.
Oparcia.
Smutku i radości.
Ogień krzepnie, blask ciemnieje...

1 komentarz:

  1. Ważna rzecz, dobra koleżanka, kawał historii Twojej rodziny ,im człowiek ma więcej lat tym bardziej goprzeszłość przodków interesuje.

    OdpowiedzUsuń