- Ty mi dochowaj wiary
i nie krzywdź mnie bez winy.
Za miłość zapłać miłością,
za pożądanie pragnieniem -
choć jesteś jeno ciemnością
i Bożym cieniem. -
Zabierz mnie do domu
nie daj mnie nikomu,
ani ludziom ani bogom,
przyjaciołom, ani wrogom,
gdyż nigdy nie słyszano,
nigdy nie mówiono,
by diabeł, diabeł rzucił duszę potępioną!
I tyle w temacie.
Nie wiem, czy wykrzesam z siebie jeszcze siły na to, co mnie czeka.
Cóż miałam rzec?? To nie tak, że nie chce, ale... wszystko się zmieniło. I są inne priorytety, co doskonale rozumiem, bo i tak jest bardzo fair w porównaniu.
Ale... nie chcę już czuć się cokolwiek komukolwiek winna, jeśli nie dostaję ot tak, nie proszę, mówię: nie ma sprawy, poradzę sobie sama. Nie chcę prosić, nie przechodzi mi już słowo: proszę przez gardło. Bo dlaczego mam, kurwa, całe życie prosić?? Zrobię to sama.
Jak zawsze, a czy ja kiedyś sobie nie poradziłam???
Tylko myślę - po co??
Może olać, zostawić jak jest, bo w sumie ile jeszcze tu będę??
Wiedziałam, że to tak do mnie wróci i wiem już, co to jest piekło...
Ano...
Oj,nie brzmi to za wesoło, pewnie ,że sobie poradzisz, kiedy nie ma ostatecznej konieczności to nie trzeba prosić.
OdpowiedzUsuńAle też wiem,ze chce się nie mieć potrzeby prosić a żeby było ok, coś zrobione i pomyślane bez proszenia.
Dziękuję, że rozumiesz, Doro...
Usuńmalaczarna
OdpowiedzUsuńnie wiem co napisać może jedynie to że rozumiem
nie rozumiem tylko dlaczego tak często się to przytrafia
Widocznie zsłużyłam. Nic w przyrodzie nie ginie...
Usuńmyślę że jednak przyjedzie i pomoże ! Ty zawsze panikujesz niepotrzebnie a jak nie przyjedzie to ja przyjadę !!! drogę znam :-)
OdpowiedzUsuńNie Zmorko, nie przyjedzie. Za Twoje chęci dziękuję, uważaj, bo skorzystam i co wtedy?? :)
OdpowiedzUsuńja tam się roboty nie boję !
OdpowiedzUsuńbylebym z pragnienia nie zdechła :D
zmorka
Nie zdechniesz. Wody w kranie u mnie dostatek ;) I Brittę mam :D :)
OdpowiedzUsuń