czwartek, 17 stycznia 2013

...

- Ty mi dochowaj wiary
    i nie krzywdź mnie bez winy.
    Za miłość zapłać miłością,
    za pożądanie pragnieniem -
    choć jesteś jeno ciemnością
     i Bożym cieniem. -
    Zabierz mnie do domu
    nie daj mnie nikomu,
    ani ludziom ani bogom,
    przyjaciołom, ani wrogom,
    gdyż nigdy nie słyszano,
    nigdy nie mówiono,
    by diabeł, diabeł rzucił duszę potępioną!


I tyle w temacie.
Nie wiem, czy wykrzesam z siebie jeszcze siły na to, co mnie czeka.
Cóż miałam rzec?? To nie tak, że nie chce, ale... wszystko się zmieniło. I są inne priorytety, co doskonale rozumiem, bo i tak jest bardzo fair w porównaniu.
Ale... nie chcę już czuć się cokolwiek komukolwiek winna, jeśli nie dostaję ot tak, nie proszę, mówię: nie ma sprawy, poradzę sobie sama. Nie chcę prosić, nie przechodzi mi już słowo: proszę przez gardło. Bo dlaczego mam, kurwa, całe życie prosić?? Zrobię to sama.
Jak zawsze, a czy ja kiedyś sobie nie poradziłam???
Tylko myślę - po co??
 Może olać, zostawić jak jest, bo w sumie ile jeszcze tu będę??
Wiedziałam, że to tak do mnie wróci i wiem już, co to jest piekło...
Ano...

8 komentarzy:

  1. Oj,nie brzmi to za wesoło, pewnie ,że sobie poradzisz, kiedy nie ma ostatecznej konieczności to nie trzeba prosić.
    Ale też wiem,ze chce się nie mieć potrzeby prosić a żeby było ok, coś zrobione i pomyślane bez proszenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. malaczarna
    nie wiem co napisać może jedynie to że rozumiem
    nie rozumiem tylko dlaczego tak często się to przytrafia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie zsłużyłam. Nic w przyrodzie nie ginie...

      Usuń
  3. myślę że jednak przyjedzie i pomoże ! Ty zawsze panikujesz niepotrzebnie a jak nie przyjedzie to ja przyjadę !!! drogę znam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie Zmorko, nie przyjedzie. Za Twoje chęci dziękuję, uważaj, bo skorzystam i co wtedy?? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam się roboty nie boję !
    bylebym z pragnienia nie zdechła :D

    zmorka

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zdechniesz. Wody w kranie u mnie dostatek ;) I Brittę mam :D :)

    OdpowiedzUsuń