piątek, 25 stycznia 2013

Wszystko

Wszystko jest do dupy. Jak papier toaletowy.
Chociaż on się rozwija, a ja się cofam.
Potrzebuję przestrzeni, przemyślenia i obiecuję poskładać się do kupki.
Chociaż za bardzo nie mam apetytu na życie.
Wbrew radom Barana, wiernego na posterunku...


3 komentarze:

  1. nie każdy papier jest teraz szary !!!
    jeszcze kilka dni i będzie słońce to i apatyt wróci ...dasz radę

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wydaje mi się ,co do tego cofania. Zbieraj się do kupki innej opcji przecież nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miewam takie dni. Ostatnio coraz więcej. I żyć mi się wtedy nie chce. Potem, po nocnych przemyśleniach stwierdzam, że wszystko ma jakiś cel i diabli wiedzą co jeszcze mam do zrobienia na tym padole. Może poczucie beznadziejności jest celem? A może nie potrafimy cieszyć się z tego, że po prostu żyjemy? Pozdrawiam i życzę poprawy nastroju Tobie i sobie.

    OdpowiedzUsuń