Jestem posiadaczką "szczęśliwej" skrzynki pocztowej. Co i rusz lądują w
niej pisma adresowane do osób, o których w życiu nie słyszałam, z moim
adresem, a jakże, nawet kiedyś policja zlądowała z tego tytułu z nakazem
komorniczym... Póki są to listy z Poczty Polskiej, pół biedy, przy
okazji jak idę w stronę poczty wrzucam je, pięknie pokreślone do
skrzynki. Ale ostatnio trafiają do mnie listy wysyłane przez In Post,
oczywiście, nie do mnie, a do jakiegoś faceta... Nie wyrzucę do śmieci,
nie spalę, bo to niezgodne z prawem, zostawiam na skrzynce - kiedyś były
klatki do zwrotów, teraz nie ma. Jakaś uparta dobra dusza (oby jej w
płucach świszczało) wrzuca z uporem rzeczoną przesyłkę w moją szparę
unijną.
Ma ktoś pomysł, co z tym fantem zrobić???
Nie będę szukała placówki In Post, co to to nie, powołam się na konstytucję, nie mam takiego obowiązku.
No więc???
Bo jestem w czarnej d...
Dlaczego ja??
I kompik mi się zbiesił dziś po południu, numery cyrkowe robił przy włączaniu...
I śniegu napadało, że hohoho...
Jestem nieszczęśliwa i napawam się swoim nieszczęściem.
Idę se...
u nas się nie zdarza że mylą choć pewnie się mylą no ale wiesz ze zmorką nie zadzierają hihihi
OdpowiedzUsuńdo inposta napisz maila
https://www.inpost.pl/kontakt.html
to Cię nic nie kosztuje
i nie bądź nieszczęśliwa już tylko 65 dni do wiosny ;-)
A dziękuję, napisałam już dawno i cisza, a dzwonić na ich infolinie nie zamierzam. Listonosz wrzuca wg adresu, a adres jest mój, tzn. mój nr domu i mieszkania... Więc to nie są pomyłki listonosza, tylko błędne adresy.
OdpowiedzUsuńAż 65 dni...
I ta cipa do mnie pisze, że co nie odpowiadam, a ona wysyła SMS... Wysłała jeden i to niekomunikatywny, więc olałam.
Chce przyjechać.
Ojapierdolę.
Idę się obwiesić....
Nie odcinać, pliiiiiiiiiiiiiiisssssssss.............
Usuńale pobujać chociaż można ???
OdpowiedzUsuńAle ostrożnie...
OdpowiedzUsuńMysmy wyciaglali i tez zostawialismy na zewnątrz ,na skrzynkach.
OdpowiedzUsuńod jakiegos czasu spokój już.
Kiedy te odwiedziny w końcu ,jesu,jakie to wkurzające,bedzie,nie będzie,omg!
Nie wiadomo, ja w tygodniu nie moge za Chiny Ludowe, mam okres pracujacy, a weekend po raz kolejny nie bede zmieniala. Czyli moze jutro, moze w grudniu, moze kiedys po poludniu :)
UsuńJa pierdziu
OdpowiedzUsuńmalaczarna
OdpowiedzUsuńwrócisz?