Taką przecudnej urody kartkę znalazłam dziś w szparze unijnej. Moje Słonko z Wąsaczem jak zwykle własnoręcznie zrobili kartkę, a jej przesłanie to strzał w dziesiątkę i podpisuję się pod tym obiema ręcami :):) Jak zwykle celnie spuentowali najważniejsze chwile ostatnich dni. jestem dumna z tego, że ich znam i cieszę się, że mam takich wspaniałych Przyjaciół. I oni mają rację, nie Wałęsa. Nikt za wnukami Wałęsy nie lata. Moja wnuczka ma wśród znajomych jednego ulubionego Wujka, który jest - olaboga - gejem. Facet jak nikt potrafi Małą Złośnicę zająć i udupić, tak że nie ma siły na bieganie i mores zna... I jakoś nie widzę, żeby źle wpływał na psychikę Małej Wiedźmy, wprost przeciwnie, pozostaje nieczuły na jej kobiece wdzięki i oczy Shreka, no ktoś musi być stanowczy :D Jak dorośnie i się dowie, to mam nadzieję, że tak jak jej rodzice, Wujek Inżynier i Stara Jędza będzie dalej lubiła Wujka i nie zmieni zdania.
A teraz przecudnej urody kartka. Fotka słaba, bo już ciemno, a z lampą zawsze odbija, bez lampy zaś masakra, a chcę fotkę wrzucić.
Święte słowa, celne, wyważone i powinny wystarczyć za kazanie wielkanocne, takie, na którym ludzie z nudów zasypiąją i po dwóch minutach tracą wątek.
Po wczorajszej naradzie wojennej z Inżynierem pojechałam do Ikei, miałam kupić kartony do pakowania. Nosz, zrobiłam sobie wycieczkę niepotrzebnie - niedrogie kartony są niewiele większe od kartonów do butów, zaś te większe, ale i niepowalające kosztują od 8 do 19 zeta, nieważne, za jedną czy za dwie sztuki, na co mi takie cuś?? Za to kupiłam osłonki na doniczki, biję się w piersi, ale... no...
Rano (cofając się w czasie, w opowieści, nie w rzeczywistości), okazało się, że jestem Starą Wariatką. Dowód?? Miałam jechać w piątek na targ kwiatowy, po kwiaty dla Umarlaków i badylki na święta (jakby mi w domu badyli brakowało, już nie ma gdzie jedzenia stawiać, bo wszędzie badylki, narcyze tete a tete, żonkile, bazie, sratatatata). I łażę sobie rano w koszulinie i kombinuję, jak nic nie robić, gdy wtem poraziła mnie myśl. Że przecież ja na tym targowisku byłam, jak samolot w Smoleńsku spadł. A mam na nie jechać, jak Inżynier będzie już w powietrzu. Tego było dla mnie za dużo, ubrałam się w tempie amerykańskim i tadam, pojechałam na giełdę. Wiem, jestem wariatka, ale dobrze mi z tym. Dostałam niedrogo badyle dla Umarlaków, kupiłam piękny bukiet pieścichłopów, takie "karbowane", mam nadzieję, że chociaż parę do świąt dostoi, a przy wejściu stał chłop z tete a tete i żonkilami no i kto by im się oparł?? :) Ale w domu okazało się, że nie ma już osłonek, więc nie było mocnych, do kartonów doszły osłonki i MUSIAŁAM być w Ikei... Ale nie dałam się skusić na żadne cuda wianki i zostawiłam tam zaledwie 17 zł, a przywiozłam 4 osłonki i świecę, więc jak za darmo.
No i nie będę w piątek kusić losu...
Wracam z Ikei i na kolejnym przystanku do prawie pustego tramwaju wpakowała grupa ok. 10 mlodych. Takie rozgadane, rozgdakane towarzystwo, mi to lotto, głośnych rozmów nie słyszę, zresztą mam playera. Śmiali się jak głupi do sera i w pewnym momencie jeden z nich (wyjątkowo ohydny typ, z końskimi zębami i taki - niesympatyczny) mówi do kolegi: otwórz okno. Wiem, że to mówił, czytam z ust. Kumpel otwiera, a ten Koniozęby wyciąga coś jak mała fajeczka, zapala ją (w tramwaju!!!!!!) i rozchodzi się taki mdły zapach. Mało pawia nie puściłam, a oni sobie tę fajkę podają z rąk do rąk i każdy się zaciąga. Smród coraz większy i tak myślę, że to marihuana była... Nikt w tramwaju nie zareagował, nikt się słowem nie odezwał. Towarzystwo śmiało się jakby byli na najlepszej komedii, a ja zastanawiałam się, czy mocno będę śmierdzieć. Bo łeb zaczął mnie boleć natychmiast... I nikt nie zareagował, zresztą jak??? Zadzwonić na policję?? To nie amerykański serial, nie zwiną ich na następnym przystanku. Podobno ludzie po marihuanie nie są agresywni, nie wiem, nie zażywałam. Ale... jeden z nich zaczął walić w drzwi kabiny motorniczego, żeby go wypuścił przed przystankiem, bo tramwaj dość długo stał w "ogonku". I puszczał przy tym chamską wiązankę, więc z ta nieagresją to coś nie tak.
Cieszę się, że moi chłopcy nie jarają. Wiem, bo Pierworodny jest na to za leniwy, zresztą w liceum miał kolegę narkomana, którego za uszy ciągnął, ale w nałóg się nie wdał, więc nie sądzę, by zmienił zdanie teraz, jak ma już Małą Wiedźmę...
A Inżynier też się w takich kręgach obracał i na moje nieśmiałe obawy zarechotał i rzekł: matka, ja się specjalizuję w piciu, więc wrzuć na luz. Na dwa nałogi nie zarobię, zresztą - specjalizacja to podstawa. I nie pali, więc przyznałam mu rację.
Cieszę się, jak cholera.
Pić piję, palić paliłam, ale innych używek nie używałam.
I mam nadzieję, że oni też nie będą, bo to nieciekawe jest.
I coraz bardziej Dziki Zachód wszędzie jest.
Tylko kurde, gdzie jest szeryf???
Update
A kartony do wyboru do koloru mam za frico rzut beretem. W Lidlu wystawiają opakowania i można brać. Dobrze, że w Ikei nie spanikowałam :D


No żeby kartony kupować:))
OdpowiedzUsuńTeż się zastanawiałam co to za kartony jakieś specjalne skoro aż do ikeły wyprawa po nie
OdpowiedzUsuńMuszę cały pokój spakować, bo wywalamy szafy. Przed remontem nie wstawię nowych. Będę pól roku co najmniej na pobojowisku żyła, a sam Pierworodny zgromadzil tonę specjalistycznych czasopism, szkoda wyrzucać... Ale też pomyślałam, że można je sznurkiem powiązać, a nie kartony ze złota ;) Myślałam, że są tańsze...
UsuńNajtańsze są w biedronce i lidlu:)
OdpowiedzUsuńaż pół roku??
współczuję
U nas w Lidlu akurat są za darmo, ludzie pakują w to zakupy. Sklep nie musi płacić za wywożenie makulatury :) Obczaiłam to wczoraj, nie będę tego brała teraz do domu, nie mam gdzie trzymać, a święta na kartonach to nawet mnie przerasta. Pół roku, bo Inżynier wszystko spakuje teraz, a remont rusza w czerwcu, znając tempo i zakres... pół roku optymistycznie w bajzlu.
UsuńŁo,to spoko skompletujesz fajne kartony,w najblizszym spozywczaku zagadaj czy jakims sklepie,wszyscy mają pudła,nie musisz az do ikei latać,a te pudla ze spożywczaków tomozna zamknąc,bo w biedronce czy innym dyskoncie to są takie jak ja koteckom przynoszę, po owocach,więc płytkie.
OdpowiedzUsuń