czwartek, 14 marca 2013

No comment

I jak tu żyć??








Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
A do pracki muszę.
Zakopałabym się pod kordełkę.
I nie wychodziła, aż będzie 22... Na plusie, of course...

Update

Mycie glowy w zimnje wodzie - bezcenne (zanim się zorientowałam, że ciepłej nie będzie, umyłam w zimnej. Nie lodowatej, zimnej). Nie ma ciepłej wody a i kaloryfery z każdą minutą zimniejsze, awaria pewno gdzieś jest.
Cieszę się, że idę do pracy, jak wrócę, może da się żyć?? :)

I... nie warto narzekać na rutynę ;)

3 komentarze:

  1. Ojoj, zimno! U nas -4 cały czas. Lepiej żeby to była krótka awaria!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe miasto nie ma wody ani cieplika :) Dobrze, ze w pracy mam gaz i cieplo :)

      Usuń
  2. słonko cały dzień świeci to ciepło jest :-)

    OdpowiedzUsuń