I jak tu żyć??
Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
A do pracki muszę.
Zakopałabym się pod kordełkę.
I nie wychodziła, aż będzie 22... Na plusie, of course...
Update
Mycie glowy w zimnje wodzie - bezcenne (zanim się zorientowałam, że ciepłej nie będzie, umyłam w zimnej. Nie lodowatej, zimnej). Nie ma ciepłej wody a i kaloryfery z każdą minutą zimniejsze, awaria pewno gdzieś jest.
Cieszę się, że idę do pracy, jak wrócę, może da się żyć?? :)
I... nie warto narzekać na rutynę ;)

Ojoj, zimno! U nas -4 cały czas. Lepiej żeby to była krótka awaria!
OdpowiedzUsuńCałe miasto nie ma wody ani cieplika :) Dobrze, ze w pracy mam gaz i cieplo :)
Usuńsłonko cały dzień świeci to ciepło jest :-)
OdpowiedzUsuń