No i znów nie Murzyn, znaczy się, jak nie padnę, remont trzeba robić. A padam na pysk, bo ciągnę 2 prace i już teraz sobie mówię, nigdy więcej. Nie chce mi się, po prostu.
Ale jestem dzielna dziewczynka, norma dzienna wykonana, obiad na jutro ugotowany (ryż, pstrąg plus warzywa), zatem... do boju.
Inżynier dziś po rocznym spaniu ze ślimakami kupuje maczka. Nareszcie. Chociaż on spełnił moje marzenie, bo ja nawet nie myślę o tym, cena jest powalająca. W sumie do niczego mi to niepotrzebne, PC czy mak jeden pies, byle Internet był i nie z wiaderka.
Jeszcze 5 dni w sumie pracy, a zlecone nie wiem ile.
Pojutrze Sikorkę będę słoninką (hahahahaha) karmić i słuchać ćwierkania :)
Zima jak się zaparla, tak ani myśli puścić, a ja - po raz pierwszy od dawna - szpikuję się aspiryną, bo jednak coś mnie rozbiera, a muszę przeżyć do następnej środy, inaczej trzoda rozleci się po polach i kto będzie hałastrę zbierał do kupki, no kto?? :)
Szkoda, że na papieża nie wybrali kogoś młodszego, kogoś, kto wniósłby - jak JPII - jakąś świeżość. Ale nie mnie oceniać wybory. Inżynier skwitował to - to jak wybór prezesa Microsoftu w głosowaniu. Poniekąd ma rację. Wiek nie zawsze idzie w parze w mądrością. Doświadczenie a konserwatyzm to dwie różne sprawy.
Ale jak mówiłam, nie mnie oceniać.
Chociaż ja w wieku papieża cieszyłabym się, jakbym chociaż z balkonikiem mogła zapierdalać, więc może nie będzie tak źle?? :)
Spokojnej nocki.
Baran leci i leci, mam nadzieję, że będzie miał spokojny lot... Tylu lądowań, ilu startów...
No,taki starsiawy łon,ten Franciszek nastał.Widac nie chcą,zeby długo rządził:)
OdpowiedzUsuńDobrego lotu Baranowi oczywiście,a Tobie wigoru i zdrowia,aspirynka też i na serducho podobno dobra,to łykaj:)
No i Sikorkę sciskaj,pisała kiedys bloga,a teraz chyba juz nie pisze?
Nie, nie pisze, przeszło jej. Nie każdy się wciąga. Nie każdy potrzebuje zresztą pisania.
UsuńDziękuję w imieniu zainteresowanych i własnym :*
Dlatego też żarłam, bo coś mi pikawa siadała, bo w sumie nie powinnam, krwawię po niej :)
I nie nalezy pisać aspiryna (batem Jędzę, batem), ale kwas acetylosalicylowy... :)
Ale... aspirynę Bayera żarłam ;)
:))))
OdpowiedzUsuń