Work. Cukrzyca. Blehhhh....
A pogoda taka cudna, słonko grzeje już jak głupie i parę fotek mam. Work workiem, ale polatałam, posprzatałam, pofociłam (wrzucę może jutro, już mi się nie chce zgrywać).
Zmobilizowałam się. To prawda, że im więcej człowiek ma roboty, tym więcej zrobi.
Zatem jutro: Kaziuk (nie wiem, czy zdążę na 12, będą się koziołki trykały w rytm hejnału wileńskiego i poznańskiego, Zmorka by się cieszyła, ale ja polecę z playlistą, bez aparatów, to nie będę słyszała hejnału), work, work, work.
W poniedziałek work i work, znaczy się: praca i praca o której chłop nie wie. Cóż, na sól do śledzia trzeba popracować.
A pogoda cudna...
Jak marzenie.
Pracuję na 2 kompiki i mylą mi się myszki. Dwa kompiki muszą być, bo nie będę przełączała jak głupia, a przełączać muszę.
No nic, drobiazgi.
Idę na Nietykalnych jeszcze, bo ostatnio mam kłopoty z zasypianiem, to się uśpię.
Bo czytać ze zrozumieniem o tej porze trudno.
Zwłaszcza, jak jest się pijanym świeżym, przedwiosennym powietrzem...
I kaca jutro nie będzie :D :)
Dobranoc :)
Wczoraj od rana tak grzało mi przez okno,aż było mi gorąco.Koty się wygrzewały:)Dzisiaj już pochmurno,ale po południu ma być ładniej.
OdpowiedzUsuńAle wiosny jeszcze nie widać im wyżej wchodziłam tym więcej śniegu w ogródkach.
Też lód znalazłam i to na nizinie :|
Usuńo to takie koncerty tez macie ? pewnie że bym się cieszyła ...mnie dużo błahych rzeczy cieszy tylko życie ostatnio mniej ale dam radę ...u nas już 4 dzień słonecznie ale cały czas wia jakby się kto powiesił !!!
OdpowiedzUsuńNo to wlatuj, czytaj następnego posta i możesz żałować, proszę i proszę, a Ty nic...
UsuńPozdrawiam pracusia. Cukrzyca to nieciekawy temat? Zawsze lubilam, ale ostatnio nic mi sie nie chce czytac.
OdpowiedzUsuńKocie, jak musisz po raz enty przeczytać ze zrozumieniem i z widzeniem błędów kolejny elaborat kilkusetstronicowy, z którego wiadomości streściłabyś zjadliwie na stronach góra stu... :)Dlatego poza pracą już nic nie czytam...
OdpowiedzUsuń