Ufff...
O ile wiadomo, czego spodziewać się można było po Inżynierze i jego Dziewczynie, to reszta gości była niewiadomą i całkowicie solidaryzuję się z Baranem, że dość, na długo dość.
Kotecek nic nie zbroił i nawet Baran powiedział, że jego obawy się nie spełniły i że kotecek nie jest wrogiem :)
Tak więc po śniadaniu Inżynier z resztą menażerii ruszył do domu, a potem dostałam przecudnej urody fotki ze S., ale... Inżynier z Patryczkiem na rękach wyglądał jak z reklamy, ale... no właśnie, mam zakaz pokazywania Inżyniera, zatem uśmiecha się do Państwa jedynie ten najmłodszy członek naszej familii...
Tymczasem w R. Pozostała druga tura gości i ten srebrzysty głosik, że ojapierdolę. W głowie huczały mi kamienie młyńskie i nie, proszę szanownej publiczności, nie był to ani kac, ani tupot białych mew, ale li i jedynie: mama, babcia, ja, mama, o cokolwiek nie zapytała, odpowiedzi już nie sluchała, a nawet ja bezaparatowa więcej słyszę i rozumiem, niż ta trajkotka.
Pojechaliśmy do pobliskiego, urokliwego miasteczka, Wellingborough, ale zwiedziliśmy niewiele, oczywiście odwiedziliśmy wszystkie sklepy z towarami za 99 pi... Baran wytargował tylko krótki spacer, a w miasteczzku był i zamek, i tak urokliwe domki, że serce bolało. Ale widziałam to tylko zza szyb samochodu, a prowadził chłopak tego trajkocącego młynka buddyjskiego, Anglik, więc nie mogłam się nadąć i połazić... Parę zdjęć mam, ale to z domu dodam, kochany pamiętniczku :)
Tylko takiego rodzynka upolowałam ajfoniczkiem, trudno...
Podaliśmy jeszcze obiad i to był już gwóźdź do trumny. Po ich wyjeździe z Baranem rzuciliśmy się do ogarniania chaupki, prania i musiałam wymyć moją lazienkę, bo wszędzie tłukły się ohydne ryże i czarne kłaki, długie, farbowane, blehhh... Nienawidzę, gorzej zarazy...
Pod wieczór ochłodziło się i nawet śnieg lekko poprószył, wprawiając mnie w panikę, ale na szczęście nawet nie poleżał i dziś znów słonko zerka od rana nieśmiało.
Oglądnęliśmy Sztorm, sprzęt wypasiony i cuda wianki, ale na mnie to nie działa, nieważne, na czym oglądam, musi mi się podobać, inaczej cały pogrzeb na nic...
Odprawiona już jestem i za 7 dni wrcama na memłon... Już mam plany :)


na fejsie takoż nie możesz pokazać dwóch ciach ? szkoda bo moje już tylko to że se popaczę :D też już mam plany na nowy rok , niekoniecznie mnie one satysfakcjonują , mam nadzieję że Twoje są "odjechane" :-)
OdpowiedzUsuńOficjalnie niew mogę, bo zostanę przetrącona... Ale nieoficjalnie kto bogatemu zabroni??
OdpowiedzUsuń