środa, 31 grudnia 2014

Coś się kończy

Coś zaczyna.
Kolejny rok za mną, chwilami ciulaty, ale też chyba więcej było chwil zapierających dech. Moi chłopcy nie są już bezdomni, mają swoje wymarzone miejsca na ziemi. Rodzina powiększyła mi się o egzemplarze sztuk dwa - najpierw zameldowała sieę na tym padole łez Little Owl, potem pod koniec roku ostatnim rzutem na taśmę Little Prince... Czegóż więc więcej od życia chcieć?
A że po drodze zgrzyta czasami?? No cóż, to po ty, by doceniać życia smak i jego uroki, bo po burzy zawsze jest pogoda.
I jeszcze ten miesiąc wśród Przyjaciół, kiedy naładowałam akumulatory na nadchodzące miesiące... Nieważne, jakie będą, mam masę pięknych wsponień i tego się trzymamy...
Dziś będziemy świętować ze znajomymi z czterolatkiem, przesympatyczna para, a jaka fajna Dziewczyna, Która Nie Chciała Zostać Moją Synową, Niestety ;) w domowych pieleszach od lat, ale nawet nie mamy ochoty gdzieś łazić, bo i po co, skoro tu fajnie jest?
Jeszcze tylko wyprawa z Postmanem po fajerwerki, tłumaczyliśmy mu jak dziecku, po polsku, po niemiecku i nic... Jak dziecko, kurwa, jak dziecko, zabawkę musi mieć...
Ciesząc się na zabawę myślę już jednak o powrocie do domu, ssie mnie w środku, i znów jestem rozdarta, żal zakończyć ten etap, a tęsknię za domem, nie da się ukryć. Za Miśkami, badylkami, za pracą , Manhattanem, kijkami, zimnem i szarzyzną dnia.
Bo póki serce bije, to tam moje miejsce na ziemi jest :)
Dla Little Prince, którego krótko, ale zobaczę w sobotę kupiłam koszulinkę, bo mi się podobała :)


A reszta w telegraficznym skrócie, do zobaczenia za rok :) Szczęśliwego Nowego Roku, Happy New Year :> Niech przyniesie nam same szczęśliwe chwile, niech będzie ciut lepszy od 2014 :)





2 komentarze:

  1. Udanej zabawy,zresztą w doborowym towarzystwie, to pewnik:) Najlepszego dla was wszystkich!

    Koszulka dla Patryczka świetna!:)

    OdpowiedzUsuń