Zamknęłam, a zanim jeszcze zamknęłam, już się pytali, czy przyjdę w tygodniu... Hmmm... za kasę mogę robić nawet z zagranicy w czasie urlopu, ale... nie wolno mi więcej zarobić. Okazało się, że nawet całej premii nie mogę odebrać, kurde... Mam nadzieję, że księgowość się ugnie i wypłaci mi ją na raty. Będę zadowolona, bo co miesiąc dostanę więcej, a jednocześnie ZUS mnie nie wyrucha. A mówiłam Bossowi - podwyżka i nie chcę premii, ale gadaj z facetem. A będę miała jeszcze nowe czasopismo, na razie 2 nr są planowane, ale... cieszę sie, bo ile można grać w Angry Birds, a poza tym, jak to wypali, to fajnie, bo w kryzysie mam dobrą posadę... Wiem, porąbana jestem, ale ten model tak ma i... robiłam 28 tytułów plus książki, to co dla mnie 2, nawet na pół etatu ;)
Mam podstawy do gadania o podwyżce, ale z facetami jak z dzieckiem, kurwa, jak z dzieckiem :D
I zgłosili się znów z kasą, o której chłop nie wie, ale... z bólem serca odmówiłam. Wiadomo, okres przedświąteczny i nie ma kto robić, to jak nędza to do Starej Jędzy. Ale... mieszkanie jak pobojowisko, walizki nie wiadomo czy przejdą, fryzjer nadal się kłania, no i... znów czekanie jak komu pasuje. Powiedziałam pas, te parę stów mnie nie zbawi, a lata swoje już mam. I będę wysoce nieapetycznym trupem w trumience, jak się tak zarżnę ;)
Nawiązałam kontakt (słowny) z malarzami, którzy u nas malują. I będę miała pokoik w kolorze kurczaczka... Powiedziałam Bossowi, że wobec tego nie kręci mnie awans, a on złośliwie, że zamówi mi malarzy, żeby pokój był w paski i z napisem z jednego z moich kultowych t-shirtów.
Good girls go to heaven, bad girls go to London...
No to wylałam żółć. A sieciówki dalej nie mam, ale pani w budce oświeciła mnie dziś, że raz w roku mogę mieć 5 dni przerwy między załadowaniami i nie stracę miesiąca ekstra, Nawet mi się tego nie chce dziś szukać w regulaminie. Nic mi się nie chce... Słucham Youtube i odreagowywuje....
Bad girls go everywhere...
Bez plecaczka :D
Skomplikowane to wszystko!
OdpowiedzUsuńOdpoczywaj i niech się malarze prędko uwiną:) To jeszcze teraz będą malować?
W poniedziałek będą... :) A moje kwiatki wyemigrowały, jutro wrzucę fotkę...
OdpowiedzUsuńA teraz już rozumiem... ;) Nie u mnie w domu, w pracy mamy remont ;)
UsuńNo wiecie co,to mnie zmyliłaś;))))))
OdpowiedzUsuńMyślałam ,że w domu:)