Ona wszystko wie, to i rozpaplała, a myslałam, że się uda cichosza i nie przyznawac się do metryki. No ale trudno...
Wstałam rano i co ja pacze??
W prezencie mam za oknem
a za chwilę jeszcze lepiej. bo było goło leć i zamieć...
No ale potem żeby goło nie latać ubrałam się i poszłam, po drodze zahaczając o skrzynkę, gdzie znalazłam między innymi liścik od moich ukochanych chłopców... A że tak często do mnie piszą, że zapomniałam, jak piszą (rozróżniam charaktery pisma ludzi, ten model tak ma(, na dokładkę zaćmienie umysłowe miałam i myślę: ki diabeł tak pisze... Aż nagle Eureka :D :):):):) Paskudniki moje :D Szłam w stronę słońca i co sobie to przypomniałam, to rechotałam jak głupia. Dobrze, że w Poznaniu nie ma oddziału psychiatrycznego, boby mnie chyba zwinęli :) W kaftaniku...
I kupiłam sobie kolejne lampki i zrobiłam już świąteczne dekoracje. A co?? Ten model tak ma :)
Stoi na telewizorni, bo nie mam TV :)
I tak miło minął mi dzień :D :)




no wiedziałam ...wiedziałam...kurna no wybacz mi ale na poczcie mówili że dojdzie ...nie doszło ;-(
OdpowiedzUsuńa to dranie ...a może p.Baran przechwycił wszak tez na poczcie pracuje hę ?!
:) Spokojnie... Inzynier wczoraj wysłał dopiero, optymista :) Nie, to nie jest robota ani Barana, ani Postmana, oni na Royal Mail pracują, nie na Poczcie Polskiej :)
UsuńBędę musiała z tym żyć :D :)
STO LAT!!! STO LAT!!! Wszystkiego, co najlepsze!!!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję, Klarko :)
UsuńA dzie drineczek okolicznościowy:)?
OdpowiedzUsuńBardzo fajne siwatełka,swiatełka lubie, tez zapodam u siebie w pokoju ,ale jakies pare dni przed swiętami
Ależ proszę... Drineczek :) Mam tylko ciociosan, bo z tym się wiąże moje fajne wspomnienie, zaraz je opiszę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:)
OdpowiedzUsuńPozno,ale lepiej tak niz w ogole :):)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co tylko dusza zapragnie-tego Ci zycze:):)
Chodze na wizyty do.."lekarza"komputerowego",w salonie lecza,a ja w domu testuje,juz drugi dzien,ale wymyslaja,nie maja zastepczych modemow
serdecznosci
ktosia
Dziękuję, Ktosiu:* Myślę o Tobie, jak nie ma emilka... I... martwię się, jak o dziecko. Wybacz...
OdpowiedzUsuń