czwartek, 27 czerwca 2013

Cztery...

Odliczam. W sobotę mają przywieźć narzędzia, dziś pracowicie opróżniałam mały pokój, udało mi się wszystko upchnąć w dużym, dzięki kartonom, co mi je dobra dusza pożyczyła :) Nawet wielkiego bałaganu nie ma, a i miejsce jest, więc nieźle.
Pod wieczór ma wpaść Kierownik Budowy i wywiozą szafy na złom, a maszyny do szycia zabiorą na przechowanie. Powoli dojrzewam do sprzedania maszyny, bo w sumie na co mi ona?? Szyć i tak nie będę. A rupieć stoi. Mam dwie, bo jedna to Eksowa jest, ale skoro jej nie zabiera, to mogę wypieprzyć co nie?? Moja po Cioci, ale do grobu jej nie wezmę, a nie mam cierpliwości kurzy ścierać z nóżek. W antykwariacie taka maszyna kosztuje 100 zł. Nie chodzi mi o kasę, ale... dojrzewam do minimalizmu. Jak wypróżniałam szafy, to wyciągałam serwisy, zdekompletowane, bo tak naprawdę nie mam ich gdzie trzymać i zawsze się coś stłukło. I na co mi te skorupy?? Stały na półce nieruszane od ostatniego remontu. Więc może pora je też do antykwariatu?? Skoro do niczego nie służą?? Człowiek obrasta i zarasta niepotrzebnie zupełnie. Sztućców mam chyba z 5 kompletów, a jeden już do UK zawiozłam, jak nie dwa, nawet nie pamiętam. Książek nie umiem się pozbyć, ale... Widokówki. Nie zbieram ich, a mam całą masę. I na cholerę mi to?? I jakieś antyczne lunety, przybory geodezyjne... Wątpię czy chłopcy to zabiorą kiedyś, bo tego nawet wywieźć z kraju nie wolno. Dla kolekcjonera gratka, dla mnie - ciekawostka. Nie mam pałacu, żeby to eksponować, leży w szafie i kurzem zarasta.

I stare aparaty fotograficzne, Eks był maniakiem. Wziąć ich nie weźmie, a mnie telepie, mam swoje zabawki i odkąd odkryłam cyfrówki nie będę się bawić w wywoływanie filmów, to nie moja bajka. Eks wywoływał, a ja miałam ścianę w łazience jak osraną od odczynników. Nie mieliśmy wtedy jeszcze kafelków, olejna tak reagowała, a on oczywiście zawsze musiał nachlapać...
Sama nie wiem.
Wywalam z rozpędu, a potem będę żałować??
Nigdy więcej remontu i takich dylematów ;)

6 komentarzy:

  1. Faktem jest,że to są cacka i szkoda. Jeśli serio nie chcesz już mieć ,to nie wyrzucaj,tylko poszukać dobrego zbytu,napisz ogłoszenie,czy oddaj do antykwariatu,wiele jest miejsc,gdzie z pocałowaniem ręki przyjmą takie fajne starocie, skanseny np.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dora ma racje. Dlaczego masz sie meczyc za darmo.
    Za przechowanie oplata sie nalezy;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dora ma racje. Dlaczego masz sie meczyc za darmo.
    Za przechowanie oplata sie nalezy;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. dlaczego dodaje 2 komentarze jak wcisłam tylko raz?
    MAGIA

    OdpowiedzUsuń
  5. Jolcia,magia jest wśród nas:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia Starej Jędzy, znaczy się, zwykłe, ordynarne czary mary ;)

      Usuń