A tu mój profil gmaila się zbiesił i każe mi się zapisać na Google+, a ja nie mam na to najmniejszej ochoty!!! Z tego profilu dodawałam sobie spokojnie na bloga fotki, No nie kijem go, to pałką, wysyłam fotki emilkami. Nie działa. kuźwa, Picasa jest moja i nie chcę się nią w sieci dzielić!!! Upierdliwe, ale na ilu portalach można być?? No i... Ile informacji o nas jest już zgromadzonych?? Totalna inwigilacja i Wielki Brat się kłania. Że pornole oglądam?? :) Dorosła jestem, już mnie nie legitymują przy kupnie piwa.
Ale wracając do naszych baranów (revenons à nos moutons), jak mawiają Żabojady (nie do mojego Barana, choc i on jest zamieszany w tę aferę)... No bo On chciał kisić w UK ogórki i mnie zaraził, bo prawda taka, że tam ukisić ogórki to wyczyn na miarę zdobycia bieguna, nawet teraz, gdy są polskie sklepy. A zachciało mu się świeżych, nie ze słoika, no i... Machina ruszyła :) W ciąży nieborak jest czy cuś?? Nieważne, ogórki za nim chodzą i już i zakisił. Pisze, że fotkę wysłał, ale nie doszła. Jak dojdzie i zgodzi sie, opublikuję :) (Chyba już rasowa ze mnie bloggerka...). No i w tym wszystkim Zmorka krytykuje mój kamień, że do kapusty, a nie do ogórków :O A to jakaś różnica?? Bo posiadam na stanie:
I jakoś mi do głowy nie przyszło, że może być osobny do kapusty :)
A teraz zmykam, bo szukając rano Baranowego niedoszłego emilka znalazłam doszły emilek pracowy. A jakże, starym redakcyjnym obyczajem przysłali mi prackę o północy...
I tyle z mojego niedzielnego leniuchowania.
Nie mogę mówić, że nikt mnie nie kocha, bo praca kocha mnie całe życie. Ale to dobrze, primo po pierwsze - jedna wierna miłość, primo po drugie - niejeden mi zazdrości... ;)
Hej ho, hej ho, do pracy by się szło :)
Szczególne pozdrówka dla Barana, który też dziś do pracy tupta... ;)
Mam pozwolenie, zatem:
Barani garnek, prawda, że fajny jest??? ;)
I Baranie dzieło, czy dobre, dopiero się okaże ;)
Nie używam kamieni,a w domu babci,to był jasny płaski kamień i służył do kapusty, do ogórków albo był podobny,albo nie używano.
OdpowiedzUsuńja kiszę w słoiku i przykrywam talerzykiem
nie krytykuję tylko tak się śmieję bo kiedyś Mama przytachała kamień do domu i mówi "to jest kamień do kiszenia ogórków " no i tak było a ja kiedyś się pytam Mamy dlaczego nie kisi kapusty a Ona mi na to " bo nie mam kamienia do kiszenia kapusty" ( wiecie tak chciała mnie zbyć bo kisić kapustę to już cza umieć znaczy ją przebijać czy coś a Mama wolała iść kupić tą kapustę no ale mi wystarczyła odpowiedź że nie mamy kamienia a nie przyszło mi do głowy że można wziąć ten od ogórków :D
OdpowiedzUsuń:)))))
OdpowiedzUsuńBaranowy garneczek fikuśny a ogórasy z pewnością będą pyszne!