... schodami w dół.
Nic nie jest tak, jak powinno.
Nic nie pomaga.
Pożarłam się z Inżynierem o to.
A niby dlaczego mam się uśmiechać i mówić, że jest OK, jak dla mnie nic nie jest OK??
Tak, wiem, inni mają gorzej, są chorzy, nie mają pieniędzy, nie mają pracy, nie mają dachu nad głową. Sranie w banie.
To jest moje bolenie i nic na to nie poradzę.
Nie tak miało być i nie pogodzę się z tym, że jest tak, a nie inaczej.
I jak nie chce, nie musi o tym słuchać.
<Przytul> nie zastąpi przytulenia, wyrosłam już z ikonek.
Jest mi kurewsko źle i nic nie jest w stanie tego zmienić.
Nic.
To jest moje bolenie i ma prawo mnie boleć. I mam prawo się złościć, płakać, siedzieć w dołku i gówno komu do tego.
Niech mnie nikt nie pociesza, bo nie chcę.
Nie potrzebuję.
Potrzebowałam tylko jednego.
Nie dostałam tego, więc pierdolę.
Idę do swojej piaskownicy, zabieram grabki i łopatkę i foremek też nie dam...
Będę, jak wrócę...
Chce ktoś obiad?? Drugi pstrąg (ten lepszy, tęczowy) został, pół kalafiora i pół butelki wina jeszcze mam.
I Casillero del Diablo całą. A to jest poezja smaku...
Hmm...

pstrąga nie , kalafiora takoż , wina tez nie ale co to jest to "Casillero del Diablo " brzmi smakowicie :D
OdpowiedzUsuńTo jest właśnie wino... Czerwone, wytrawne i smakuje jak grzech w czerwcową noc... :) Zaprzyjaźniłam się z nim w UK, w lepszych czasach... Kiedys było w Biedronce, ale drogie jak diabli (del Diablo), w Lidlu jest nieco tańsze, a że kupowałam wino na prezent, skusiłam się na nie... A co tam. I tak będę wkrótce płacić długi mojego brata, to chociaż sobie przedtem jego zdrowie wypiję... I natrzaskam go po mordzie za całokształt... Ma to jak w SKOK-u...
OdpowiedzUsuńZostało tego obiadu? Zjadłabym z wielką ochotą:)
OdpowiedzUsuńZostało, wpadaj :) Inaczej będę musiała sama jutro zjeść... Zapraszam :D I wina tez dostaniesz ;)
UsuńEch, gdybym tylko mogła! Jakbym miała bliżej, to już byś się mnie nie pozbyła;)
OdpowiedzUsuńMiło by było,żeby ktoś wpadał... :) Życie...
UsuńCzerwone wytrawne...uwielbiam. A w kubeczku co? Zupka szczawiowa?
OdpowiedzUsuńNie, Kocie, mięta (świeża) z cytryną, na upały najlepsza ;)
UsuńKażda jędza musi się czasem pozłościć. :)
OdpowiedzUsuńAle jak takie dobre wino dajesz, to spodziewam się u Ciebie tłumów znajomych :))
QQ
I tu się mylisz... Pies z kulawą nogą się nie zjawił... Dziś dokończę je sama...
Usuń