Zaczęło się masakrą i jak tak dalej pójdzie, padnę, a nie skończę remontu... Nie będę nic pisała, bo zaraz w kosmos wylecę.
Facet, który to robi, też ma niedosłuch. Pal diabli, do malowania słuch niepotrzebny. Ale uczepił się mnie, że dlaczego nie rozmawiam przez telefon i inne cuda wianki... Jak tak dalej jego praca pójdzie, to ja się zabiję. Ma wypróżniony cały pokój, a narzędzia trzyma w moim. Jak sama robiłam remont miałam to na tyle ogarnięte, że nie było rozpiździelu wszędzie. A teraz widzę, że nie będzie to Armageddon, ale coś gorszego.
Ojaciepierdolę...
Wiedziałam, nie remontować.
Nie chcę żyć.
Chcę umrzeć...
Szybko i bezboleśnie... :(
Niech mi ktoś pomoże...
I takie cudne kafelki były, chcę je na podłogę, czarne do przedpokoju, beżowe do kuchni... I dupa. Kafelków z napisami nie można na podłogę :(
Nie bawię się, idę do mojej piaskownicy :(


a co napisy się zetrą,czy jak?
OdpowiedzUsuńNo świetne takie płytki byłyby!Może czniaj na to ,że nie można, jesteś sama, kto ma ci je zniszczyć?
A facetowi nie możesz zamknąć swojego pokoju przed nosem. Niech narzędzia trzyma przy sobie a nie tak, no dajcież spokój. Wyznacz mu miejsce i koniec.
Ale,przede wszystkim,nie denerwuj się! No zawsze jakieś niedogodności remontowe dopadają,wiem jak to jest.Trzymaj się!
Widzisz, Doro, ja czasem mało asertywna jestem. Już jednego takiego fachowca przerabiałam przy ostatni remonocie, a że zrobił mi łazienkę na tiptop, to i tym razem... wytrzymam:) Od tego jest blog, żeby żółć wylać... Odżałowałam już te kafelki, niszczyć ma kto, wystarczy, że Mała Wiedźma wleci. Zdolna dziewucha jest :) Ewentualnie jakaś Inżynierowa imprezka... Chcę umarnąć bez kolejnego remontu :D :)
Usuńa gdzie mój komć ???? no napisałam że szkoda że te kafle nie są na podłogę bo miałabyś czaderską ! a i że remont jest zawsze z masakrą i piździelnią w pakecie
OdpowiedzUsuńBędę miała czaderskie panele, nie ustąpię. Majster powiedział, że takiej dziwnej klientki jeszcze nie miał. I dobrze :D Jestem pierwsza... OKreśliłaś to dosadnie i wyraźnie... :) Celnie :)
OdpowiedzUsuń