środa, 26 czerwca 2013

Sąd sądem

ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie :)

Sądziła ta sama sędzia, co ostatnio, więc nie wiem, dlaczego od razu za pierwszym zamachem mnie nie przesłuchała do końca. Bo sprowadziło się to do przesłuchania mnie, czyli pozwanej. Adwokatka zadała mi tylko jedno pytanie. Adwokata SKOK-u nie było w ogóle. Najpierw mnie nerw zeżarł, bo mecenas się spóźniła, ale rozprawa też była opóźniona więc zdążyłam.
Sędzia wypytała mnie co i jak, ale to nie amerykański film i kasa nie taka, że za nią zabić warto, więc wystarczyły moje zeznania. Inna para kaloszy, że głupia cipa, jak zawsze mówiłam prawdę. I tak jak do potwierdzenia zameldowania, co potwierdzała pieczątka urzędowa z dowodu nie wystarczyła pieczątka, konieczny był świadek, tak teraz wystarczyło moje zeznanie. Jako że wróciły dramatyczne momenty, w tym ciężka choroba Inżyniera, siła łzy wstrzymywałam w czasie zeznań.
Potem kazali nam wyjść.
Potem wrócić.
Wracamy, a sędzia nawija i nawija, aż straciłam wątek (zupełnie jak na kazaniu w kościele) i już nie wiedziałam, czy ja jestem pozwana czy powódka  czy coś innego, a jak do tego doszła jeszcze sprawiedliwość społeczna i  inne cuda wianki, i to, że sędzia zasadniczo nie zgadza się z wyrokiem SN w podobnej sprawie (a wyrok był taki na moją korzyść) to wychodząc nie wiedziałam, co jest grane... A pani sędzia: resztę pani objaśni adwokat...
I dopiero adwokat jak krowie na rowie w pokrzywach wyjaśniła mi, że sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie... Nieprawomocnym wyrokiem (nieprawomocnym, bo SKOK ma prawo się odwołać, choc pani mecenas twierdzi, że nawet jak to zrobią, to im to nic nie da) wygrałam i nie muszę (teoretycznie, na razie) nic SKOK-owi płacić.

Ojapierdolę, ten huk, to był kamolek z mojego serca spadnięty :D :) :)

Wszystkim kciukotrzymaczom serdecznie dziękuje uradowana Stara Jędza :)

8 komentarzy:

  1. Ja Ci Ruda powiem od razu powinni tak zasądzić na Twoją korzyść,bo wszystkie fakty i czas jest po Twojej stronie i mogą ci teoretycznie skoczyć,a że jest to u nas takie popierdoleństwo sądowe,to musieli wzywać drugi raz,boszzz.
    Wierzyłam jednak ,ze Twoje na górze i że żadnego grosza nie mają prawa od Ciebie żądać.Niech sobie Skok skoczy na ogon,trza było wuja ścigać jak był czas a nie teraz potomków blogu ducha winnych.Cwaniactwo im nie wyszło tym razem! Cieszę się bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Doro za zrozumienie :) Gdyby zgłosili się od razu - tak jak mówiłam w sądzie, to albo bym to spłaciła, albo w te pędy odrzuciła nieistniejący spadek, bo wiedziałabym, że mnie wrabiają. Jest na to 6 miesięcy. Teraz jestem mądrzejsza, tę lekcję przerobiłam na własnej dupie. Nieznajomość prawa szkodzi... I, jak napisała Zmorka, to był mój brat...

      Usuń
  2. Tak myslalam. Gratuluje wygranej. Mozesz w koncu zyc w spokoju i nie myslec o zlodziejskim SKOKU.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A że złodzieje są, to nie tylko moja sprawa świadczy o tym. Złodzieje do potęgi i dziwię się aktorom, którzy grają w ich reklamach. Wprawdzie pieniądz nie śmierdzi, ale... ilu ludzi się natnie na to tylko dlatego, że gra tam celebryta??

      Usuń
  3. Cieszę się:) Będziesz w końcu miała spokój!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dora to brat Rudej był ;-) ale i tak było przedawnienie sprawy , dobrze że już po wszystkim, już chyba nic nie wygrzebią więcej co ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały wic polega na tym, że w sprawach bankowych nie ma przedawnienia!!! Ale... sąd nie uznaje SKOK za bank, bo... są to spółdzielnie, co długo i zawile tłumaczyła sędzia... I że to niesprawiedliwe społecznie jest, że nie działają wg zaostrzonych rygorów jak banki, a śmietankę chcą mieć bankową. Żaden szanujący się bank nie udzieliłby mojemu bratu kredytu, a SKOK mu dał, bo dają każdemu. Każdy szanujący się bank już po miesiącu niespłacania kredytu szuka przyczyny, a SKOK zaczął szukać prawie po 7 latach niespłacania, licząc na karne odsetki. I dlatego udało mi się tę sprawę wygrać. Ale w życiu często tak jest, że ludzie bezmyślnie biorą pożyczki, a spadkobiercy nic o tym niewiedzący w dupę dostają... Mogą się jeszcze odwoływać od wyroku. To wolny kraj. Ale teraz będę walczyć do końca. Bo mam podstawy.

      Usuń