z pracą.
Znów miałam głupie sny, więc żeby się nie męczyć, wstałam o 6, ogarnęłam się i poleciałam na Manhattan. A pogoda taka niewyraźna, co kawałek burze, więc dobrze, że poleciałam rano. Po drodze pachniało jak w najlepszej perfumerii, bo co rusz coś kwitnie, akacje już przekwitają, ale kwitnie drzewo oliwne i takie cudo też kwitnie i wonieje
Zaszalałam na targu, wczoraj kupiłam piwonie, ale dziś nie oparłam się urokowi goździków pachnących i leluj. Miejsce na kwiatki mam, zatem trochę się pobawiłam i posłuchałam Żaby, robiąc zdjęcia Soniczkiem z lampą. Jednak Inżynier wiedział, co robi, kupując Soniczka... ;)
A okno w Pana Inżynierowym pokoju naprawdę wygląda tak:
Widac różnicę, nieprawdaż??
I jeszcze nie skończyłam jednej fuchy, a druga się oknem pcha, żadnego szacunku dla moich nowych okien.
Wczoraj zapomniałam napisać, że przyszło pismo z ZUS, z Zakładu Utylizacji Szmalu, jak mówi Sikora. Złodzieje jedne, dostają co roku zestawienie moich zarobków, ale palcem w bucie nie kiwną, żeby świadczenie przeliczyć. Fakt, powinnam wysyłać zaświadczenie co kwartał, ale nie zawsze pamiętam. W zeszłym roku nie wysłałam, zapomniałam, ale w tym wysłałam, męcząc panią z kadr, bo one to bardzo niechętnie robią i co???? Dostanę o ponad 28 zł miesięcznie więcej, ale dopiero od lipca. Czyli warto było się upierać, rocznie to 300 zł , a to już ładna para butów. Ile atkich kwot ludziom przepada?? A złodziejska firma , ehhh... nie będę się nerwować, zdrowia szkoda...
Spadam trochę odpocząć, jutro od nowa tyrka na ugorze, mam coś po akademikach poprawiać, podobno syf, kiła i mogiła, a ja... jestem do tego najlepsza (tak mi bębenek podbijają)... Srutututu, ja tu tylko sprzątam :D
I muszę sobie nową miotłę kupić, stara ma za krótki trzonek i plecki bolą, jak dłużej zamiatam, a teraz zamiatania będę miała po kokardę... :)
Miłego weekendu...



Witam.
OdpowiedzUsuńPrzyłażę czasem tutaj po cichu od Zmorki,czytam z chęcią ale milcząco:)
Dziś nie zdzierżyłam i po prostu muszę głośno wyrazić zachwyt nad przecudnej urody komodą:) Piękna jest:)
Pozdrawiam.Mariola.
Witaj Mariolko, dziękuję :D Biedermeier się kłania, piękny okres w meblach... Stała w ciemnym kącie, nie było jej widać. Jestem właśnie na etapie wywalania gratów, a to, co zostaje lśni... Ale wymaga renowacji i zastanawiam się, ile i dlaczego tak drogo?? Inżynier po obejrzeniu fot napisał: to niemożliwe, żeby w domu było tyle miejsca ;)
UsuńPowtórzę się, jest piękna:) I podziwiam odwagę na ten remont choć domyślam się, że to taka nieco wymuszona odwaga no bo czasem trza.Mam nadzieje się również zmotywować i z izby pamięci, w której śpię zrobić sypalnię bardziej mi przyjazną, moją świątynię dumania:)Ale póki co wciąż strach i leń rządzą:)No i zmęczenie bo jak wracam ze swoich galer, pracy znaczy to padam na pysk i nie mogę się zabrać za uprzątanie izby ale mam nadzieję, że dojrzeję do tej decyzji:)I wspieram fluidami byś Kobieto dała radę w zdrowiu dokonać swojego dzieła:)
UsuńA dziękuję. Wiesz, wyrzucanie rzeczy "co to jeszcze mogą się przydać" prowadzi czasem prawie do orgazmu... :) Przez 30 lat nagromadziłam w tej chaupce nieco śmiecia, wydawało mi się, że umrę, jak coś wyrzucę. Wyrzucam i... nie umieram... Świece, co stoją niezapalane od lat, bo... knot się utopił. Fajne, ale?? Suche bukiety. Stare ciuchy. Pewno, są rzeczy, które chcesz mieć, bo wspomnienie. Ale wywaliłam zasuszoną różę z absolutorium Inżyniera i co?? Żyję. Wciąż ją pamiętam. Dla ludzi mojego pokolenia wyrzucenie czegoś jest zbrodnią. Młodzi mają łatwiej, choć nie do końca, bo moi chłopcy mówią: to zostaje... Jak pracujesz na cały etat, nie dziwię się. Zwłaszcza w tych kapitalistycznych godzinach...
UsuńA takie mebelki można za grosze kupić w antykwariatach, tylko trzeba mieć miejsce na ich wstawienie... :(
UsuńParapet mam identyczny. Podziwiam i zazdroszcze remontu. Tez mialam w planach, ale poki co brak sily i zakaz dzwigania skutecznie uniemozliwil mi dzialanie. Za to powitalam nowego czlonka rodziny.
OdpowiedzUsuńNo widzisz, mamy podobny gust :) A jak się wabi ten Twój Nowy Przyjaciel?? Musisz nabrać sił, Kocie, zdrowia życzę :*
UsuńWabi sie Kicia, poki co.
UsuńTak,te zapachy niektórych krzewów są zniewalające,szczególnie po burzy,deszczy jest tak przyjemnie.
OdpowiedzUsuńTo mówisz,że to jest drzewo oliwne co tak cudnie pachnie,muszę pójść na stadion,tam takie ładne rośnie i pachnie jak proszkiem do prania czy perfumerią właśnie;)))
a to drugie też znam ,sporo ludzi ma w ogródkach, może to jakiś rodzaj kaliny ozdobnej,potem zdaje sie na jesieni ma czerwone owoce.
znalazłam,to jest Pęcherznica kalinolistna:)
OdpowiedzUsuńhttp://rosliny.wymarzonyogrod.pl/baza-roslin/krzewy-lisciaste/pecherznica-kalinolistna-luteus,6_388/
Mebelki stare uwielbiam,wiesz o tym:)
OdpowiedzUsuńMożan samemu odnawiać takie cudeńka, dobrze zeszlifować papierem ściernym,zabejcować,czy polakierować jak ktoś lubi i już:)
Gorzej jak jest fornir.Ale w końcu to są antyki,więc ten ząb czasu też ma swój urok.
Okna i parapet pierwsza klasa jest,tylko mało widać bo firany i zasłony przeszkadzają w podziwianiu
:)
ja bym zdecydowanie zrezygnowała przynajmniej na czas wiosna-jesień z nich,kiedy pięknie jest na balkonie z twoją bujną roslinnością.