poniedziałek, 17 grudnia 2012

Robię

wszystko, żeby nic nie robić. Prasowanie czeka, do pracy muszę lecieć po jajka, walizka jeszcze w komórce...
Ślizgawka jest, nie chce mi się.
Samolot nie leci, jeszcze nie jest spodziewany. Chyba pójdę po coś do picia. Z procentami ;) Wiem, wiem, przed 13 to nieładnie, ale cóż...

Miłego dnia wszystkim i sto lat śpiewam dla Dory :)

6 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo:)
    Ja też się obijam,a powinnam się już zebrać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja prasuję, doskakując do kompika. Samolot jednak leci ;) Ale już Inzynierowi nahisteryzowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja, autorka. Bo siedzę na koncie "lotniczym", wiec mnie tak zapisało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :))))No widzisz kobieto,zbyt demonizujesz, no panic! Bedzie wszystko jak trzeba,i samolocik i dolecisz i w ogóle.Tylko nastaw sie mega pozytywnie,wrzuć na luz i będzie super.

    OdpowiedzUsuń
  5. walizka w komórce , komórka w walizce a nasza Ruda jak zwykle w rozsypce !!!
    panikiejszyn !!!
    spoko Ruda weź papierowom torebke i oddychaj
    wdech wydech wdech wydech

    OdpowiedzUsuń
  6. LOL, jaki cudny wierszyk, dziękuję Zmorko :) A papierowe torby właśnie wyniosłam na makulaturę :)

    OdpowiedzUsuń