wszystko, żeby nic nie robić. Prasowanie czeka, do pracy muszę lecieć po jajka, walizka jeszcze w komórce...
Ślizgawka jest, nie chce mi się.
Samolot nie leci, jeszcze nie jest spodziewany. Chyba pójdę po coś do picia. Z procentami ;) Wiem, wiem, przed 13 to nieładnie, ale cóż...
Miłego dnia wszystkim i sto lat śpiewam dla Dory :)
Dziękuję bardzo:)
OdpowiedzUsuńJa też się obijam,a powinnam się już zebrać.
Ja prasuję, doskakując do kompika. Samolot jednak leci ;) Ale już Inzynierowi nahisteryzowałam ;)
OdpowiedzUsuńTo ja, autorka. Bo siedzę na koncie "lotniczym", wiec mnie tak zapisało :)
OdpowiedzUsuń:))))No widzisz kobieto,zbyt demonizujesz, no panic! Bedzie wszystko jak trzeba,i samolocik i dolecisz i w ogóle.Tylko nastaw sie mega pozytywnie,wrzuć na luz i będzie super.
OdpowiedzUsuńwalizka w komórce , komórka w walizce a nasza Ruda jak zwykle w rozsypce !!!
OdpowiedzUsuńpanikiejszyn !!!
spoko Ruda weź papierowom torebke i oddychaj
wdech wydech wdech wydech
LOL, jaki cudny wierszyk, dziękuję Zmorko :) A papierowe torby właśnie wyniosłam na makulaturę :)
OdpowiedzUsuń