wtorek, 20 sierpnia 2013

Czyż nie dobija się koni??

A nowiuteńką baterię zamontował na starych częściach tak:




Utalentowany, nieprawdaż?? :)
Nie śpię od 3 w nocy.

Jak pięknie pada deszcz...

6 komentarzy:

  1. przytulam :-)
    u nas też pięknie deszcz grał na parapecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moze mu sie cos z glowa stalo, udar jakis, albo cos. Nie wierze, ze on tak pracuje i zyje. Mial szczescie chlopak, ze poprzedni klienci nie zamordowali golymi rekami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuje, żyje, ma się dobrze, jeździ samochodem, ma domek jednorodzinny, jeżdzi nad morze ze 3 razy w roku... Pracuje 3, góra 4 godziny dziennie.
      Żyć, nie umierać.
      Póki nie trafi na taką zołzę, jak ja...
      Ma mieszkanie po rodzicach, z tego ma dochody z czynszu, w domu ma teściów, co to mają emeryturę, to co sobie ma rękawy wyrywać?
      Nie pracuje na akord, on pieści i tworzy :)

      Usuń
  3. Bardzo Ci współczuję przeżyć remontowych :)
    To gwintowane coś ciężko będzie odkręcić. Jeśli się nie uda, kup w hydraulicznym sklepie wyższe osłonki. Nie kosztują wiele - kilka, kilkanaście złotych. Tylko dobrze wymierz wysokość osłonek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mitenki, dziękuję :) Zapamietam, ale i tak trzeba odkręcić zamontowany już zlew, żeby założyć osłonki. Coś by wymyślił, jak zawsze. Ale dlaczego nie myśli przed???

    OdpowiedzUsuń